Wygrywając zaległy mecz w Kielcach z beniaminkiem tej klasy rozgrywkowej UKS SMS Wybicki, piłkarze ręczni SPR Orła Przeworsk mogli awansować na fotel lidera tabeli. Wygrali! Po raz pierwszy w tym sezonie „Armia Leliwa” jest liderem, dystansując Olimpię Piekary Śląskie i CMC Viret Zawiercie.
Wcale nie było pewne, że team Tomasza Mochockiego i Mariusza Curzytka spotkanie w Kielcach spokojnie wygra. Gospodarze to mieszanka ogromnej rutyny i fantazyjnej młodości. A to często stanowi mieszankę wybuchową. Kierowani przez duet Piotr Grabarczyk – Krzysztof Bernacki – legendy kieleckiego szczypiorniaka – są ekipą nieobliczalną.
„Armia Leliwa” musiała więc uważać, ale prezencja swojego normalnego poziomu dałaby im sporą przewagę. Z prostej przyczyny: mają znacznie więcej jakości i umiejętności. Ale nie do końca tak było. Nie do końca zaprezentowali swój naturalny poziom, ale za kilka dni nikt o stylu pamiętać nie będzie.
W przekroju całego spotkania przeworszczanie zagrali w miarę skoncentrowani i zmobilizowani. Starali się ograniczać kryzysowe fragmenty do minimum i rozsądnie szukać optymalnych rozwiązań w ofensywie. Starali się kłaść mocny akcent na szyki obronne. Starali się, ale nie do końca czerpali z tego wymierne korzyści. To jednak wystarczyło, aby rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Pierwsza połowa, w której szkoleniowcy SPR Orła dali sporo minut zawodnikom „drugiego” szeregu, była w miarę wyrównana. W II połowie „Armia Leliwa” kontrolowała przebieg gry, ale nie była w stanie odskoczyć od aktywnego rywala. W 56. min wynik brzmiał 26:31 i wydawało się, że jest po sprawie. Nie było. Do końca goście musieli pielęgnować każdą akcję i wynik. Wygrali jak najbardziej zasłużenie, ale kielczanom należą się słowa uznania za ogrom ambicji, woli walki i chęci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze