Reklama

Sprawa byłego marszałka trafi do Rzeszowa?

27/04/2016 18:00

Proces Mirosława Karapyty, byłego marszałka województwa podkarpackiego oraz 5 innych oskarżonych ma toczyć się przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Przemyślu, gdzie trafił akt oskarżenia w sprawie wymienionego oraz pozostałych osób.

Proces Mirosława Karapyty miał ruszyć 22 kwietnia br. w Sądzie Okręgowego w Przemyślu. Nie rozpoczął się. Odbyło się natomiast niejawne posiedzenie. W jego trakcie sąd przyjął wniosek jednej ze stron o wyłączenie sprawy 7 oskarżonych, w tym Karapyty, do odrębnego postępowania przed sądem w Rzeszowie. Przeciwny temu był prokurator. W środę, 27 kwietnia br. zapadła decyzja. Tutejsza Temida uznała, że[paywall] jest niewłaściwa rzeczowo do rozpoznania sprawy 6 oskarżonych. Według sądu przypisywane im czyny są luźno powiązane z czynami, jakie oskarżenie przypisuje pozostałym 3 osobom, a właściwym do prowadzenia postępowania jest rzeszowski sąd rejonowy. Postanowienie przemyskiego sądu może zostać zaskarżone.

Karapycie, który zgodził się publikowanie w mediach danych osobowych i wizerunku, postawiono łącznie 16 zarzutów. Większość z nich dotyczy przestępstw urzędniczych, czyli płatnej protekcji oraz korupcji, jeden gwałtu i molestowania seksualnego. Były marszałek województwa podkarpackiego i były działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego od początku nie przyznaje się do winy i kwestionuje zasadność oskarżeń. Żmudne, trwającej ponad 2 lata śledztwo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. W kwietniu ub. roku zakończyła je sporządzając akt oskarżenia skierowany do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, ale ten uznał, że nie jest odpowiedni do rozpoznania sprawy. Akta trafiły do Sądu Okręgowego w Przemyślu, a ten z kolei wystąpił do Sądu Najwyższego w Warszawie o rozważenie możliwości przekazania ich innej Temidzie. Miejscowi przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości stwierdzili, że z racji wykonywanych zawodów niektórzy z łącznie 9 oskarżonych mieli o z nimi kontakt, np. na uroczystościach państwowych. Ostatecznie Sąd Najwyższy stwierdził, że nie ma przesłanek, aby sędziowie, o których mowa zostali wyłączeni z orzekania.

Karapyta został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w kwietniu 2013 roku. Decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu, który opuścił po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Otrzymał zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Śledczy zgłosili wnioski o przesłuchanie 111 świadków.
del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama