Co najmniej 130 samochodów sprowadzili do Polski członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, którą rozbili funkcjonariusze Służby Celnej i Centralnego Biura Śledczego Policji.
– Na trop grupy wpadli funkcjonariusze Służby Celnej z rzeszowskiego Urzędu Celnego i funkcjonariusze CBŚP w Tarnobrzegu – informuje Edyta Chabowska z Izby Celnej w Przemyślu. – Rozpracowali przestępczy proceder polegający na zakupie luksusowych samochodów osobowych na terenie krajów UE oraz sprowadzaniu ich do kraju, jako pojazdów pomocy drogowej, których spełnienie wymogów i przeróbki na samochody osobowe potwierdzała[paywall] jedna ze stacji diagnostycznych na terenie woj. dolnośląskiego – dodaje.
W rzeczywistości przeróbki samochodów były całkowicie fikcyjne i pojazdy nigdy nie spełniały wymogów dla pojazdów specjalistycznych według polskiego prawa. Auta były kupowane przez podstawione osoby. Te nigdy nie prowadziły działalności gospodarczej, a pojazdy kolejno odsprzedawano różnym firmom, aby docelowo trafiły do dalszej sprzedaży na terenie województwa podkarpackiego. Z uwagi na to, że samochody były przywożone do kraju jako specjalistyczne, a nie osobowe, rejestrowano je na terenie województwa dolnośląskiego oraz świętokrzyskiego bez uiszczenia akcyzy.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jak to szło ? co nie jest zakazane jest dozwolone? Jest coś takiego ?
Nie zakazane to rownoznaczne z pozwoleniem.Kiedys naszego przemyslanina skazano za przewoz bulek do staubna.Potem go rechabilitowali bo wyprzedzil wszystkich w sprawie biznesu.
jak to szło ? co nie jest zakazane jest dozwolone? Jest coś takiego ?
Nie zakazane to rownoznaczne z pozwoleniem.Kiedys naszego przemyslanina skazano za przewoz bulek do staubna.Potem go rechabilitowali bo wyprzedzil wszystkich w sprawie biznesu.