– Niedawno w mieście otwarto kolejną nitkę trasy rowerowej, tym razem prowadzącą do przepławki. Jest frajdą zarówno dla rowerzystów, jak i biegaczy. Nie brakuje tam także spacerowiczów, w szczególności osób, które ten teren traktują jak wybieg dla swoich czworonogów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo miejsca do biegania jest bardzo dużo.
Niestety właściciele psów kompletnie nie dbają o bezpieczeństwo pozostałych użytkowników trasy, bo swoje zwierzęta spuszczają ze smyczy, nie zakładając im nawet kagańców. Wielu z nas, biegających lub jeżdżących na rowerach, musi się zatrzymywać, aby nie zostać pogryzionym przez czworonoga. Właściciele psów, idąc 50 czy 100 metrów za nimi, krzyczą tylko, że pies chce się bawić i nie ugryzie, ale czy pokaźnych rozmiarów pitbull bez kagańca i smyczy naprawdę będzie się z nami bawił? A taki pies niedawno do mnie podbiegł.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Polecam wizytę w sklepie myśliwskim. Tam za ok 20PLN można nabyć gaz na takie pieski a niekiedy i na ich właścicieli co fikają, gdy wszarzowi się już dawkę pieprzu w pysk zaaplikuje. Gorąco polecam
ja tez ale rowerzyści tez mogą nie zapieprzać po chodnikach i się rozpychać chodzi mi o miejsca gdzie nie ma ścieżek rowerowych święte krowy jeżdżą a pieszy musi uciekać
Zależy gdzie. W mieście rzeczywiście, ale w lesie już raczej można spuszczać psa.
Brawo Mario, święta racja - święte krowy.Taki wlaśnie rowerzysta od 7 boleści wpadł na mnie na moście.
Polecam wizytę w sklepie myśliwskim. Tam za ok 20PLN można nabyć gaz na takie pieski a niekiedy i na ich właścicieli co fikają, gdy wszarzowi się już dawkę pieprzu w pysk zaaplikuje. Gorąco polecam
popieram w 100 %
ja tez ale rowerzyści tez mogą nie zapieprzać po chodnikach i się rozpychać chodzi mi o miejsca gdzie nie ma ścieżek rowerowych święte krowy jeżdżą a pieszy musi uciekać