Fatalne spotkanie na własnym parkiecie rozegrali dzisiejszego (7 lutego) wieczoru szczypiorniści SRS Czuwaju Przemyśl. Jak najbardziej zasłużenie ulegli ekipie Olimpu Grodków, będąc zdecydowanie gorszym w każdym elemencie gry.
Spotkanie rozpoczęło się z 15-minutowym opóźnieniem, bo goście w drodze do Przemyśla dwukrotnie ugrzęźli w kilometrowych korkach. I mniej więcej tyle potrzeba im było, aby porządnie wejść w mecz. Wyrównana walka trwała przez pierwsze 20 minut. W 14. min gospodarze prowadzili 7:5, ale 5 minut później był już remis 7:7, po bramce z rzutu karnego Michała Piecha, a za moment przyjezdni wyszli na pierwsze prowadzenie w tym pojedynku (8:9) za sprawą trafienia Krzysztofa Bujaka. Decydującym okresem dla finalnego wyniku meczu była końcówka I połowy. Gospodarze kompletnie się w niej pogubili, popełniali elementarne błędy tak w defensywie, jak i ofensywie i ekipa Olimpu bez żadnego sprzeciwu odskoczyła na 3 bramki przewagi. Zaraz na początku II połowy podwoiła różnicę bramkową (34. min – 10:16) i spokojnie kontrolowała przebieg spotkania do końca potyczki.
SRS Czuwaj Przemyśl – Olimp Grodków 22:27 (9:12)
SRS Czuwaj: Rycharski, Sar, Orłowski – Kusal 1, Puszkarski 2, Dejnaka 0, Stołowski 3, Wańkowicz 0, Piechnik 0, Misiewicz 4, Kroczek 10, Kubisztal 2.
Olimp: Romatowski, Wasilewicz, Łągiewka – Górny 1, Kolanko 4, Żubrowski 1, Chmiel 2, M. Biernat 0, T. Biernat 3, P. Biernat 0, Gradowski 5, Bujak 3, Ogorzelec 3, Piech 5, Maciejewski 0.
Sędziowali: Michał Cieślik i Piotr Oleksyk (obaj z Kielc). Kary: SRS Czuwaj – 6 min; Olimp – 12 min. Widzów: 300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sympatią do szczypiornistów chyba nikt w tej gazecie nie pała. Ławka rezerwowych nie istnieje, ale tego już nikt nie widzi. Błędy z gry wynikają również ze zmęczenia, bo trudno jednym składem grać, a tym bardziej wygrać mecz. Gratulacje za „obiektywizm” . Żenada
,,Elo,,!!! Byłem na tym meczu. Ty chyba, bracie, jaja sobie robisz. Przecież zagrali rzeczywiście fatalnie. Jak im starcza sił na 15 minut, to lepiej niech nie wychodzą na parkiet. To jest właśnie żenada, że na tyle czasu mieli siły aby cokolwiek rozsądnego pokazać na parkiecie. Na nastepny mecz już nie przyjdę dopóki nie nauczą się ze nie grają dla siebie. Mam w du... strate 2 godzin czasu.
Jaki kibic taka wypowiedź. Proponuję żebyś bracie sam wyszedł na parkiet. Mecz nie zawsze wychodzi i ten do takich trzeba zaliczyć.
Napisałem: ,,były kibic”, żeby była jasność. Przychodzę na mecz, płacę za bilet, więc wymagam aby zawodnicy zostawili trochę serducha na parkiecie a nie snuli się po nim prawie godzinę. Najłatwiej powiedzieć, że mecz nie wyszedł. Genialne tłumaczenie. Coś za dużo meczów temu zespołowi w ostatnim czasie nie wychodzi. Pytanie tylko, co zrobili aby przeciwstawić się niemocy. W sobote nie widziałem żadnej reakcji ze strony ani zawodnikow ani trenera.
No szkoda,ze nie mamy na tyla kasy ,aby zakontraktowac paru wartosciowych graczy i walczyc z takimi jak Grodkow.
Sympatią do szczypiornistów chyba nikt w tej gazecie nie pała. Ławka rezerwowych nie istnieje, ale tego już nikt nie widzi. Błędy z gry wynikają również ze zmęczenia, bo trudno jednym składem grać, a tym bardziej wygrać mecz. Gratulacje za „obiektywizm” . Żenada
,,Elo,,!!! Byłem na tym meczu. Ty chyba, bracie, jaja sobie robisz. Przecież zagrali rzeczywiście fatalnie. Jak im starcza sił na 15 minut, to lepiej niech nie wychodzą na parkiet. To jest właśnie żenada, że na tyle czasu mieli siły aby cokolwiek rozsądnego pokazać na parkiecie. Na nastepny mecz już nie przyjdę dopóki nie nauczą się ze nie grają dla siebie. Mam w du... strate 2 godzin czasu.
Jaki kibic taka wypowiedź. Proponuję żebyś bracie sam wyszedł na parkiet. Mecz nie zawsze wychodzi i ten do takich trzeba zaliczyć.