Reklama

Stanisław Zagrobelny: Nadleśniczym się bywa, leśnikiem się jest

06/02/2016 15:27

W Nadleśnictwie Oleszyce na początku 2016 roku doszło do zmian. Stanowisko nadleśniczego jednostki objął Stanisław Zagrobelny. Mający 59 lat leśnik, społecznik i pasjonat pszczelarstwa oraz historii regionalnej nie jest postacią anonimową w Lasach Państwowych, a w szczególności w Nadleśnictwie Oleszyce, gdzie od 1991 do 2009 roku piastował już stanowisko nadleśniczego. W rozmowie z ŻP Stanisław Zagrobelny opowiada o swoich planach i karierze zawodowej.

Jakie cechy, Pana zdaniem, powinien posiadać nadleśniczy, aby prawidłowo i skutecznie wykonywać swoje obowiązki?

– Powinien być pozytywnie ustosunkowany do ludzi, posiadać umiejętność kierowania zespołami pracowników, mieć jasno sprecyzowane cele, mieć chęć, energię i entuzjazm do ich realizacji. Tym entuzjazmem i zasobami energii zarazić pracowników, by przyjęli je do realizacji jak własne.

Rozumiem, że Pan wpisuje się w ten profil?

– Swoją pracę na tym stanowisku traktuję jako misję – taki jestem. A misję wypełnia się ciałem, sercem i duszą – w końcu jedno mamy życie na tej Ziemi.

Reklama

Jak Pan wspomina czas swojej pracy zawodowej na stanowisku nadleśniczego Nadleśnictwa Oleszyce w latach 1991 do 2009?[paywall]

– Tamten czas wspominam miło, w końcu było się trochę młodszym. Miło, bo udało mi się zrealizować z nawiązką zakładane cele zawodowe. Zdobyłem w ciągu tych lat masę doświadczeń, które, jak myślę, będą pomocne obecnie. Czasy przełomu wieków to okres wielkich zmian własnościowych w przemyśle drzewnym, to nauka współpracy z nowymi podmiotami z tej branży, współpraca kończąca się niekiedy porażką, to także kryzys europejski w przemyśle drzewnym i tym samym kryzys finansowy w funkcjonowaniu Lasów Państwowych. Tych czasów nie chciałbym przeżywać drugi raz.

Reklama

Tymczasem na początku 2016 roku ponownie został Pan nadleśniczym Nadleśnictwa Oleszyce. Jakie to uczucie po niecałych siedmiu latach powrócić na miejsce, w którym kiedyś ktoś Pana nie chciał?

– Podjęcie misji pełnienia funkcji nadleśniczego traktuję jak wyzwanie dla realizacji pilnych spraw gospodarczych w Nadleśnictwie Oleszyce. A sprawy naszego nadleśnictwa, jego stan, kondycja środowiskotwórcza i rola w zrównoważonym rozwoju naszej małej Ojczyzny to dla mnie, po Bogu i Rodzinie, cel życia.

W jaki sposób ocenia Pan kondycję Nadleśnictwa Oleszyce w chwili, gdy ponownie objął Pan ster nad jednostką?

Reklama

– Oceniam dobrze,  ale nigdy nie ma tak, aby nie można było zrobić więcej i lepiej. Moje dalsze, terenowe doświadczenia ostatnich lat jako inżyniera nadzoru uświadomiły mi ten fakt.

 Od czego zamierza Pan rozpocząć swoją ponowną kadencję na stanowisku nadleśniczego Nadleśnictwa Oleszyce?

– Rewolucyjnych zmian nie przewiduję. Praca leśnika wymaga spokoju i roztropności w podejmowaniu decyzji gospodarczych, gdyż te rzutują niekiedy na następne 100 lat. Z bieżących spraw za pilne uważam podjęcie wyprzedzających działań w zapewnieniu sobie zbytu dla drewna trudno zbywalnego, głównie chodzi o drewno stosowe. Koniecznym zdaje się również nawiązanie bezpośrednich kontaktów z naszymi partnerami z branży drzewnej w celu produkcji asortymentów przez nich aktualnie oczekiwanych.

Reklama

A jakie czynniki świadczą o wyjątkowości kierowanego przez Pana Nadleśnictwa Oleszyce? 

– Lasy nadleśnictwa znajdują się na terenie Płaskowyżu Tarnogrodzkiego, terenu o zasobnych glebach, stąd od ponad trzydziestu lat leśnicy z Oleszyc dostosowują składy gatunkowe przyszłych drzewostanów – z monokultur sosnowych lub z dużym udziałem sosny na mieszane z udziałem dębu, buka, graba. W leśnictwie Kolonia, podległym Nadleśnictwu Oleszyce, została zlokalizowana trzecia w Polsce specjalistyczna produkcja sadzonek drzew leśnych z zakrytym systemem korzeniowym. Tutaj znajduje się także jedyny w Polsce Katyński Las Pamięci poświęcony leśnikom zamordowanych trybem katyńskim przez sowieckich oprawców.

Reklama

A słabe strony Nadleśnictwa Oleszyce?

– Słabą stroną jest niedostatecznie rozwinięty przemysł drzewny w porównaniu na przykład z powiatem biłgorajskim.

Jak bardzo zmieniło się Nadleśnictwo Oleszyce, odkąd podjął Pan tu pracę w 1984 roku?

– Gospodarka leśna w nadleśnictwie zmieniła się radykalnie. Od trzydziestu lat leśnicy przebudowują drzewostany na takie, jakie ongiś występowały w Puszczy Sandomierskiej, to powrót do źródeł, do stanu, jaki został stworzony ręką boską. Jednocześnie nastąpiła mechanizacja najcięższych prac leśnych. Są bezpieczniejsze dla człowieka pilarki, konie w lesie zastąpiły konie mechaniczne, ręczny załadunek ciężkich wałków drewna zastąpiła hydraulika. Leśnicy wyremontowali lub pobudowali dużo utwardzonych dróg leśnych, większość posiada nawierzchnię bitumiczną. Wszystkie drogi są udostępnione dla chcących przebywać na łonie natury.

Reklama

Czy wyobraża Pan sobie pracę w jakiejkolwiek innej instytucji niż Nadleśnictwo Oleszyce?

–  Nadleśniczym, leśniczym się bywa – leśnikiem się jest. Przed laty pokochałem pracę w lesie i nie wyobrażam siebie w innej. Mam nadzieję, że będzie mi dane dokończyć życie zawodowe w moich ukochanych lasach.                                                             

Zatem czego można Panu życzyć na nowej-starej drodze w Lasach Państwowych?

–  Błogosławieństwa bożego, zdrowia i darzbór.


Konrad Morawski
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SP - niezalogowany 2016-02-06 18:49:10

    Jakie cechy: należeć do PiS i opowiadać na spotkaniach z dziećmi o zamachu i wybuchach parówek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    SP - niezalogowany 2016-02-06 18:54:07

    Kocha jedyną słuszną partię a ta za to dziękuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mirek - niezalogowany 2016-02-06 20:51:09

    Mieć żonę dyrektorem okręgowym lasów w Krośnie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama