Reklama

Strach i oni

18/01/2023 07:56

Na konferencji prasowej Bartosza Romowicza i Arkadiusza Południaka było czworo przedstawicieli trzech mediów lokalnych. Skromnie. Romowicz, od dwóch kadencji burmistrz Ustrzyk Dolnych, lideruje na Podkarpaciu partii Polska 2050 Szymona Hołowni.

Południak odpowiada za struktury w Przemyślu. Niska frekwencja przedstawicieli świata lokalnych mediów tak naprawdę o niczym nie świadczy.

Po konferencjach wystarczy wejść na partyjne profile internetowe i jak na tacy ma się wszystkie niezbędne informacje. Wstyd się przyznać, my też tak czasem robimy. I wygodniej, i cieplej, i taniej, i szybciej. Wszyscy są zadowoleni. Łącznie z bezpośrednio zainteresowanymi, czyli politykami.

Jak cię nie ma, to nie ma niewygodnych pytań. Starzy wyjadacze na politycznym ringu są już przyzwyczajeni do takiej obopólnej abdykacji, wynikającej z rutyny. Nowi gracze muszą się dopiero zmierzyć z faktem, że dziennikarze nie przylecą na każde zaproszenie. Była to bodaj pierwsza oficjalna prezentacja lidera przemyskich struktur partii Polska 2050 Szymona Hołowni, o którym to ugrupowaniu w mieście nad Sanem było jak dotąd cicho.

Zarówno Bartosz Romowicz, jak i Arkadiusz Południak to dwóch bardzo młodych ludzi. Obaj, jak sami podkreślali, o PRL-u uczyli się na lekcjach wiedzy o społeczeństwie, ale obaj nie godzą się na powielanie sposobu rządzenia poprzez strach.

Romowicza zdziwiło, że w czasie rozmów z przemyślanami o polityce padały prośby o nierobienie zdjęć i niefilmowanie.

– Do czego to doszliśmy, skoro ludzie boją się przyznać, że popierają taką czy inną partię? Dlaczego? Bo, jak oni zobaczą, to będę miał kłopot? – opisywał reakcje przemyślan Romowicz.

Reklama


Jeżeli nawet w tym opisie było trochę socjotechnicznej nadinterpretacji, to jednak jest coś na rzeczy. Nie raz, nie dwa w redakcyjnej pracy mierzymy się z bardzo podobnymi reakcjami. Zrobić obecnie sondę uliczną z tak zwanymi „zwykłymi” obywatelami graniczy z cudem.

Ludzie się boją mówić to, co myślą. Nie tylko o władzy w Warszawie, ale też lokalnych włodarzach. Dotyczy to każdej władzy. Strach zdaje się znowu definiować postawę obywatelską sporej grupy wyborców. I czy w dobie bezlitosnego hejtu można mieć do nich o to pretensję?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzy811_496 2023-01-18 10:24:50

    Taką kulawa demokrację sobie wywalczyliśmy.  w gruncie rzeczy chodzi w tym wszystkim o byt czyli o pracę.  Pracy w zdecydowanej większości zawodów nie znajdziesz bez koneksji politycznych,chyba ze ktoś skończył seminarium duchowne  lub studia medyczne.  Może to dotyczyć osoby dorosłej ,dziecka które właśnie skończyło studia na śmiesznej uczelni a nawet i nie śmiesznej czy  dorosłego wnuka.Każdy polityk buduje swoje zaplecze wyborcze organizując pracę dla swoich wyborców, im ma większe możliwości tym większe szanse na reelekcję.Dotyczy to wszystkich polityków, byłych i obecnych.  Nawet emeryci się boją bo mają dzieci i wnuki.Znam tylko jedna osobę która się nie boi, co najważniejsze nie boi się protestować w sposób jawny i czynny.  Nie boi się protestować przeciwko wojnie która zdaje się zbliżać wielkimi  krokami. Tą osobą  jest  pan Artur Gerula -ASTERIX  .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzy811_496 2023-01-18 10:31:18

    do redakcji, macie idiotyczny program blokujący wyrazy  bo chyba   wyrazy:      "    medyczne,  wnuka,wnuki, czynny " nie naruszają  regulaminu i  nie są wyrazami wulgarnymi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gradzinka69_475 2023-01-19 14:10:18

    To prawda panie redaktorze. Of the record, ludzie mówią i pomstują. ale publicznie słowa nie powiedzą. Dlaczego? Można się tylko domysleć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama