Reklama

Straż Pożarna w Przemyślu – 150 lat minęło [GALERIA]

17/06/2015 07:36

Przemyska Miejska Straż Ogniowa dysponowała przed 150 laty wyposażeniem jak na owe czasy przystało: sikawkami konnymi, przenośnymi, ręcznymi, beczkami na wodę, słomianymi konewkami, bosakami oraz drewnianymi drabinami. Ów „sprzęt ogniowy” można aktualnie obejrzeć w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej.

Dzieje najdawniejsze


- Strażacy zawodowi zwani byli w okresie galicyjskim pompierami. W 1865 roku miasto zatrudniało 6 pompierów, w roku 1914 ich liczba wzrosła do 30[paywall]. Do tego dodać trzeba fornali - straż korzystała z zaprzęgów konnych - zaczyna opowieść o historii przemyskiej straży Bożena Figiela, kurator wystawy 150 lat Zawodowej Straży Pożarnej w Przemyślu 1865-2015. Pompierzy mieli swego przewodnika, podlegali również komendantowi. Funkcję tę jako pierwszy pełnił Dawid Löhner.

Komendantura Józefa Zagórskiego (1887 - 1905)

Czasy wojennej zawieruchy

– Kolejnym prężnie działającym komendantem – kontynuuje Bożena Figiela – był Marian Sakiewicz. Pełnił urząd od 1914 roku do 1939. W pierwszych dniach września 1939 przemyska straż ewakuowała się w kierunku Lwowa, ostatecznie wraz ze sprzętem pożarniczym przedostała się do Egeru na Węgrzech. Tam jednostka uległa rozwiązaniu. Tymczasem w okupowanym mieście Niemcy utworzyli oddział pożarniczy z siedzibą na Zasaniu. Po roku 1941 strażacy ponownie rezydowali na ulicy Jagiellońskiej.


fot.A.Wysocki
Ochotnicza Straż Pożarna w Przemyślu pod remizą. Fotografia z okresu międzywojennego.

Za czasów komendantury Sakiewicza w Przemyślu zaczęto modernizować tabor. W 1925 roku zakupiono wóz automobilowy, dwa automobile do przewozu wody oraz motopompę na benzynę. Po roku 1929 nie korzystano już z zaprzęgów konnych, stanowiska fornali zostały zlikwidowane. Był to poważny zwrot w historii pożarnictwa.

150 lat minęło…

Wiele się zmieniło. Funkcję Komendanta Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu piastuje aktualnie st. bryg. Tadeusz Kudyba. Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą dowodzi bryg. Adam Sosnowski. Odpowiada on wraz z podwładnymi (100 osób) za organizowanie i prowadzenie akcji ratowniczych. – Pracujemy na 3 zmiany, ilość ludzi na zmianie to minimalnie 19 osób. Zabezpieczamy cały powiat – informuje mł. ogniomistrz Arkadiusz Brodzicki. – Rekordowy dyżur w mojej karierze to 17 wyjazdów. Często wyjeżdżamy przy złych warunkach atmosferycznych, gdy są wichury, lokalne podtopieni. Niekiedy bywa spokojnie. Zawsze czuwamy – dodaje.

Reklama

Obecnie używany przez przemyską jednostkę sprzęt znacznie odbiega, gdy idzie o wygląd, parametry techniczne i możliwości operacyjne od tego sprzed 150 lat. Jeśli chodzi o samochody strażackie rozróżnić należy dwa ich rodzaje: gaśnicze i specjalne. Te pierwsze posiadają zbiorniki na wodę, w realiach naszego miasta o pojemności od 2500 litrów poprzez 5000 litrów do 8000 litrów. Samochody specjalne wykorzystywane bywają z kolei do ratownictwa drogowego, wodnego, technicznego, chemicznego i ekologicznego.

Na zakończenie nieco liczb: w roku 2014 na Podkarpaciu doszło do 19617 zdarzeń, w tym 5939 pożarów, 13116 innych zagrożeń. W zdarzeniach tych zginęło 161 osób, 2965 osób zostało rannych. Wniosek nasuwa się sam: straż pożarna była, jest i będzie potrzebna. Bądźmy jednak rozważni, pamiętajmy, iż przysłowie „Mała iskra wielki pożar wznieci” znaczy niekiedy bardzo dosłownie.


Aleksandra Białoń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości