Władze Pruchnika zdecydowały, że kupią nowy samochód ratowniczo-gaśniczy dla jednostki OSP. Przeznaczyły na to z budżetu gminy 300 tys. zł. Drugie 300 dostali z dotacji, a w ogłoszonym przetargu najniższa cena wyniosła 629 tys. zł. Zakup zawisł na włosku, bo samorząd nie miał z czego dołożyć, a sponsorów nie było.
Nie mogąc znaleźć brakującej kwoty, gmina zwróciła się do powiatu o wsparcie. Swój wniosek argumentowała tym, że tyle, ile mogli zdobyć, już zdobyli, a brak małej w porównaniu z wartością zakupu kwoty doprowadzi do unieważnienia przetargu i rezygnacji z nowego pojazdu oraz[paywall] zwrotu już uzyskanych sporych dotacji. Powiat przychylił się do prośby i przeznaczył 25 tys. zł, ale wcześniej nie obyło się bez dyskusji o celowość takiego wsparcia.
Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan, omawiając wniosek o pomoc, zauważył, że jednostka OSP w Pruchniku należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i stanowi duże wsparcie dla Państwowej Straży Pożarnej oraz jest jedną z wiodących w powiecie. Zwracał uwagę, że jej dosprzętowienie przełoży się na sprawniejszą współpracę ochotników ze strażakami zawodowymi. Mimo tych zapewnień swoje uwagi w imieniu klubu radnych PSL wyraził Bogusław Tkaczyk. Dopiero po tłumaczeniach starosty i Stanisława Kłopota, radnego z gminy Pruchnik, że szukali pieniędzy wszędzie i znaleźli dużo, ale zabrakło oraz po zwróceniu uwagi, że powiat już pomagał jednostkom ochotniczym, rada zdecydowała, że przekaże 25 tys. zł. . To powinno wystarczyć, by samochód trafił do pruchnickiej jednostki. Transakcja ma być zawarta w najbliższych dniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze