Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 24 na 25 grudnia w Woli Buchowskiej. 72-letni mieszkaniec tej miejscowości otworzył ogień do czterech wracających z pasterki osób, przechodzących obok jego posesji. Te postanowiły odebrać mu broń. Doszło do szamotaniny, w której trakcie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach mężczyzna doznał poważnych obrażeń.
Niespokojna była tegoroczna „cicha noc” w Woli Buchowskiej. Wracających z pasterki (noc z 24 na 25 grudnia) dwóch młodych mężczyzn oraz idące za nimi małżeństwo zaskoczył odgłos strzałów. Ogień otworzył do nich Ryszard K. – 72- letni mieszkaniec wsi – kiedy znaleźli się na wysokości jego posesji. Strzelał z[paywall] pistoletu samoróbki. Na szczęście niezbyt celnie. Jeden pocisk trafił pod nogi małżeństwa, jeden doprowadził do uszkodzenia ciała młodego mężczyzny. – Jedna osoba doznała rany nogi, nie mamy jednak jeszcze opinii biegłego na temat tego urazu – informuje Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Ostrzelane osoby podjęły próbę odebrania mężczyźnie broni. – Doszło do szamotaniny pomiędzy starszym mężczyzną a osobami, do których strzelał – relacjonuje pani rzecznik. Na razie nie ma pewności, jak do tego doszło, ale 72-latek doznał urazu głowy. – Czy mężczyzna został pobity, czy na przykład odepchnięty i doznał urazu w wyniku upadku, tego obecnie nie wiemy – uzupełnia M. Pętkowska. Ryszard K. trafił do szpitala, pod koniec ubiegłego tygodnia miał zostać wybudzony ze śpiączki po operacji trepanacji czaszki. Jako że dotychczas nie było możliwości poznania jego wersji wydarzeń, nieznane są jego motywacje. Podejrzewa się, że jego atak mógł mieć związek ze zwyczajem zdejmowania bram po pasterce, ale na razie jest to tylko bardzo robocza hipoteza. Zastanawiające jest przy tym i to, że broń, którą posiadał mężczyzna, była samoróbką, a przeszukanie jego domu ujawniło kilka rodzajów amunicji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W kogo strzelał w listonosza że mu listu nie doreczyl do rak własnych A może za późno dał mu rentę i chłopisko zmuszony był ogień otworzyc
Zastrzelić było dziada natychmiast na jego posesji i to bez sadu .
Dowcipnisie kradli mu bramę w ramach prymitywnej bożonarodzeniowej rozrywki to ich chciał przegonić.
Jeśli jesteś pewien tego co mówisz, to na co czekasz? Będziesz odpowiadał , szczujnio.
W kogo strzelał w listonosza że mu listu nie doreczyl do rak własnych A może za późno dał mu rentę i chłopisko zmuszony był ogień otworzyc
Zastrzelić było dziada natychmiast na jego posesji i to bez sadu .
Dowcipnisie kradli mu bramę w ramach prymitywnej bożonarodzeniowej rozrywki to ich chciał przegonić.