Reklama

Studenci bronią zwolnionej kierowniczki akademika

27/09/2016 17:27

„Nigdy nie przeszła obok nas, studentów, obojętnie. Służyła pomocą i dobrą radą. Zawsze otwarta na problemy innych” – mówią o Marcie Kurasz studenci i absolwenci Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu. Kobieta przez kilka lat prowadziła akademik. We wrześniu została zwolniona z pracy.

O planowanym zwolnieniu Marta Kurasz dowiedziała się pod koniec maja. Na tę wiadomość doznała rozstroju nerwowego i przeszła stan przedzawałowy. Przez kilka miesięcy przebywała na zwolnieniu lekarskim. We wrześniu pani Marta wróciła do pracy. Od razu otrzymała wypowiedzenie z jednoczesnym zwolnieniem z obowiązku świadczenia pracy. Do końca roku będzie jednak otrzymywać należne wynagrodzenie.

– Zapytałam mojego kierownika, dlaczego mnie zwolnili. Odpowiedział, że nikt nie ma zastrzeżeń do mojej pracy, bo pracowałam bardzo dobrze. Ale jest redukcja etatów i trzeba kogoś zwolnić i muszę to być ja – opowiada.

Reklama

– Ponieważ nie udało mi się spotkać osobiście z rektorem, poszłam do jego żony, która również tutaj pracuje. Usłyszałam, że inni są młodzi, mają dzieci, a ja jestem już stara – opowiada 53-latka. – Do emerytury brakuje mi wieku i lat pracy, ponieważ wychowywałam dzieci. Zostałam bez niczego – dodaje.

 

Lubiłam tę pracę

Kobieta pracowała w PWSTE od kilkunastu lat. Domami studenckimi zarządzała od lipca 2012 r. Opowiada, że przejmując je, zastała fatalny stan. – Szukałam oszczędności na wszystkim. Zrobiłam porządek w piwnicach, stworzyłam magazyn i dodatkowy pokój noclegowy. Niepotrzebne meble i rzeczy sprzedaliśmy lub przekazaliśmy do Caritas w Myczkowcach, aby nie płacić za utylizację. Nie dostałam za to żadnej premii ani nawet słowa podziękowania. Ale nie o to mi chodziło, bo lubiłam tę pracę, szanowałam ją i czułam się tam bardzo dobrze – mówi pani Marta.

Reklama
Wylicza, że na początku jej urzędowania przez 10 miesięcy 5 pokoi dawało 5000 zł przychodu. Obecnie jeden pokój to zysk 6240 zł. M. Kurasz zarządzała akademikiem oraz hotelami uczelnianymi. Jako jedyna zajmowała się wszystkimi sprawami administracyjnymi i finansowymi. Ponieważ obiekty nadal istnieją, ktoś musi te obowiązki wykonywać.

Pani Marcie trudno się pogodzić z decyzją władz PWSTE. – Akademik istnieje i komuś dołożono obowiązków. Równie dobrze można było mi dołożyć inne zadania– mówi. – Mogłabym nawet przejść na inne stanowisko. Dla mnie żadna praca nie jest hańbą – deklaruje.

Mama wszystkich dzieci akademickich

Ze studentami przygotowała program komputerowy do rezerwacji miejsc noclegowych. Nie jest zbyt skomplikowany, bo wykonany w Excelu, ale dla pani Marty to wręcz wynalazek i ogromne ułatwienie pracy. A uczelnia nie poniosła w związku z tym żadnych kosztów.

Reklama

Studenci zrobili to za przysłowiową kawę. Nie chcieli pieniędzy, bo panią Martę traktowali jak matkę[paywall]. W kronice akademika naszkicowali jej portret, umieszczając pod nim wymowne słowa: „Mama wszystkich dzieci akademickich”.

To studenci, już w czerwcu, gdy dowiedzieli się o planach zwolnienia M. Kurasz, wystosowali do rektora pismo z prośbą o ponowne rozpatrzenie tej decyzji. „Naszą prośbę motywujemy postawą Pani Marty, która wykonywała swoje obowiązki z niezwykłym oddaniem i starannością, dostarczając nam nie tylko porządek i zakwaterowanie, ale stwarzając niemalże rodzinną atmosferę w DS, służąc wszystkim radą i pomocą nie tylko w sprawach formalnych, ale także prywatnych” – czytamy. Pod prośbą 108 podpisów.

Absolwentka PWSTE Joanna Polewka deklaruje, że spotkała się z bardzo dużą pomocą ze strony pani Marty. „Jest bardzo ciepłą i ogromnie pomocną osobą. Wszystkie problemy studentów starała się rozwiązać i zawsze służyła pomocą. Nigdy nie przeszła obok nas, studentów, obojętnie. Służyła pomocą i dobrą radą. Bardzo mi źle i przykro, że tak dobra i serdeczna osoba straciła pracę. Mam nadzieję, że los się odwróci i nadal będzie mogła pracować” – napisała w e-mailu do naszej redakcji pani Joanna.

Jeśli ten e-mail pomoże

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adek - niezalogowany 2016-09-28 08:18:32

    Pracodawca ma prawo zatrudnić jak i zwolnić. Gdyby tak każdy zwolniony szedł do gazety, to nie było nic innego do czytania.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hela - niezalogowany 2016-09-28 10:14:40

    A takich artykułów mogłoby być więcej. Tyle ile przewidzianych zwolnień. A każdy ciekawszy od poprzedniego....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wódz - niezalogowany 2016-09-28 10:37:11

    Do  Adek i Hela Jak was zwolnią  tak z dnia na dzień - tego wam nie życzę,  ale życzę wam dobrego wręcz szampańskiego humoru i samopoczucia.  Pamiętajcie aby nie opowiadać i nie skarżyć się o tym wydarzeniu nikomu!!!!!!!!!!!!! ....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama