Ukraińcy studiujący w Państwowej Wyższej Szkole Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu przyznają, że znaczne obniżenie wartości hrywny, spowodowane sytuacją w ich kraju, sprawia, że mają kłopoty z utrzymaniem się. Mimo wszystko zapewniają, że dają sobie radę. – Stworzyliśmy społeczność ukraińską. Starsi pomagają młodszym. Musimy sobie radzić. Wyboru nie ma – mówi Mariana, studentka pierwszego roku pielęgniarstwa ze Lwowa.
W Jarosławiu studiuje 128 Ukraińców. Większość na europeistyce i pielęgniarstwie. Są też na kierunkach inżynieryjnych. Sporo z nich ma polskie korzenie. Ci, którzy z racji pochodzenia mają Kartę Polaka, studiują na takich samych warunkach jak Polacy. Nauka jest bezpłatna. Mogą dostać stypendia. Reszta musi płacić. Wybierają Jarosław, bo – jak twierdzą – jest taniej niż w bliższym Przemyślu. – Od rodziców nie muszę brać pieniędzy. Zdarza się, że trochę zostanie i wtedy mogę ich wspomóc – mówi Weronika. Cała trójka, podobnie jak większość studentów z Ukrainy, mieszka w akademiku. Dzięki temu mogą się wspierać. – Na mikołaja dostaliśmy piekarnik. Mamy kuchenkę. Najczęściej gotujemy we własnym zakresie – opowiada Mariana. – Koledzy z Polski nam pomagają. Czujemy się jak u siebie – dodaje Weronika od początku mieszkająca z polskimi studentkami. Cała trójka uważa, że łatwiej studiować w Polsce niż na Ukrainie. Szczególnie zwracają uwagę na wyposażenie, którego brakuje u nich. Sprzęt, z którego korzystają w Jarosławiu, pozwala na praktyczne opanowanie wiedzy teoretycznej. Praktyki, które przyszłym pielęgniarkom pochłaniają większość wakacji, mogą bez problemu zaliczyć u siebie. Dziewczyny przyznają, że zdarzają się kłopoty. Zastrzegają jednak, że tak jest wszędzie. W Jarosławiu dzięki wzajemnej pomocy między studentami ze Wschodu oraz pozytywnemu przyjęciu przez kolegów z Polski i władze uczelni ich studia pod względem materialnym nie różnią się od nauki na Ukrainie. Po obu stronach granicy konieczne jest ponoszenie kosztów, a studiując w Polsce, uzyskują – ich zdaniem – więcej wiadomości i dyplom uznawany w całej Europie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dlaczego nie jadą walczyć o swoją Ojczyznę .
do armii na Ukrainie wstępują osoby powyżej 20 lat, a studenci mają 17-18 lat.
Pielęgniarki mogą zdobyć doświadczenie na froncie, potem przyda się jak znalazł na studiach.
Dlaczego nie jadą walczyć o swoją Ojczyznę .
do armii na Ukrainie wstępują osoby powyżej 20 lat, a studenci mają 17-18 lat.
Pielęgniarki mogą zdobyć doświadczenie na froncie, potem przyda się jak znalazł na studiach.