Choć do końca 2017 roku jeszcze wiele miesięcy, to trwający od 6 do 8 stycznia br. Grand Prix Polski „Carpatia Bad” był bez wątpienia jedną z największych sportowych imprez w Przemyślu. Zgromadził na starcie wszystkich najlepszych badmintonistów z naszego kraju w kategorii młodzików młodszych (U-13) i juniorów młodszych (U-17). W tym doborowym towarzystwie znakomicie zaprezentował się zawodnik UKS „Aktywna Piątka” Przemyśl Patryk Kordek, który w singlu mężczyzn zajął 3. miejsce.
Przemyska impreza była tzw. turniejem dedykowanym, miała status „gold”, czyli najwyższą spośród wszystkich turniejów klasyfikacyjnych w badmintonie w naszym kraju. „Goldów” w Polsce są dwa w ciągu roku. Jeden w Warszawie, drugi w Przemyślu. To najwyżej punktowana impreza – za 12. miejsce zawodnik lub zawodniczka otrzymuje więcej punktów rankingowych niż za wygranie „zwykłego” Grand Prix (cztery w ciągu roku). Na taki turniej nie może przyjechać zawodnik, bo chce czy np. zapłaci za start. Musi spełnić określone warunki. Po pierwsze na liście rankingowej[paywall] Polskiego Związku Badmintona musi zajmować miejsca od 1. do 24. w danej kategorii wiekowej jeśli chodzi o grę pojedynczą, zaś jeśli chodzi o grę podwójną – miejsca od 1. do 16. Słowem: na Grand Prix Gold przyjeżdża 24 najlepszych singlistek i singlistów w Polsce oraz 16 najlepszych par deblowych.
W singlu dzieleni są na dwie grupy – A i B. W grupie A rywalizują ci, którzy w rankingu są na miejscach 1. – 12., w B – 13. – 24.
Nad organizacją i sprawnym przeprowadzeniem trzydniowej przemyskiej imprezy pieczę sprawował prezes Podkarpackiego Związku Badmintona, trener UKS „Aktywna Piątka” Dariusz Stańko. UKS „Aktywna Piątka” i UKS „Jagiellonka” Medyka byli głównymi organizatorami tego bardzo udanego przedsięwzięcia.
– Przygotowania trwały pół roku. Zaczynają się od lobbowania i pytań, jak taki turniej zorganizować u siebie. Chętnych miast w Polsce jest co najmniej kilkadziesiąt. Wizyt w siedzibie Polskiego Związku Badmintona było kilka. Musieliśmy pozyskać sponsorów, mieć promesę od samorządu miasta, że wspomoże nasze przedsięwzięcie. Długo by wymieniać – tłumaczy. – Po raz drugi dostaliśmy od związku zielone światło. Łącznie do Przemyśla przybyło około 170 zawodniczek i zawodników od Szczecina po Medykę i od Suwałk po Szklarską Porębę w dwóch kategoriach wiekowych U-13 i U-17. Wszystkim Przemyśl bardzo się podobał mimo ogromnym mrozów i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Podobnie jak z opinii, chwalących przygotowany przez nas turniej – cieszy się D. Stańko.
W obu kategoriach wiekowych na ośmiu profesjonalnych matach, udostępnionych przez firmę Yonex, rozgrywane były mecze w grach pojedynczych, podwójnych i mieszanych dziewcząt i chłopców. Dziesiątki pojedynków przez kilka godzin dziennie non stop.
– W kategorii młodszej do rywalizacji z naszego regionu przystąpili przedstawiciele UKS „Jagiellonka” Medyka, którzy rywalizowali w grupach B. To dla nich początki, spisali się na miarę swoich możliwości i naszych oczekiwań, choć zawsze można powiedzieć, że mogłoby być lepiej – wyjaśnił trener UKS „Jagiellonka” Tomasz Kordek.
Tak jak w lekkoatletyce wśród wielu konkurencji wisienką na torcie jest bieg na 100 m, tak w badmintonie największym prestiżem cieszy się singiel mężczyzn. I właśnie w grze pojedynczej w kategorii U-17 znakomicie zaprezentował się zawodnik UKS „Aktywna Piątka” Przemyśl Patryk Kordek. W grupie eliminacyjnej, złożonej z trzech badmintonistów, wygrał wszystko jak chciał i awansował do grupy, która rywalizowała o miejsca 1. – 4. W tej fazie wygrał jeden mecz, dwa przegrywając. Zajął ostatecznie 3. miejsce i to jest kapitalny wynik. Warto dodać, że jako jedyny urwał seta zwycięzcy całego turnieju, czyli Konradowi Kobylnikowi z Technika Głubczyce. Był najlepszy spośród startujących 16-latków w tej kategorii.
– Patryk to bardzo uzdolniony singlista. Jest zawodnikiem już bardzo dobrym technicznie, ale trzeba pamiętać, że występował w kategorii, w której był rok młodszy od większości rywali. To sprawia, że fizycznie wciąż od nich odstaje, a to naprawdę ważny element w badmintonie. Jestem zadowolony. To jego trzecie miejsce na pewno da mu rozstawienie na Mistrzostwach Polski już w tym roku, podobnie w przyszłym. Jeśli uda się nam coś ugrać w tym roku będzie świetnie, ale Patryk jest szkolony docelowo na drugi rok startów w kategorii U-17. Myślę, że w przyszłym sezonie może w tej kategorii rządzić – podsumował D. Stańko.
Patryk zagrał także w grze mieszanej w parze z Dominiką Kwaśnik (Beninca Kędzierzyn-Koźle), zajmując 5. miejsce. Rozegrali kilka naprawdę dobrych pojedynków. Wygrywając łącznie pięć z nich, wystarczyło to do wspomnianej piątej lokaty.
Patronat honorowy: Polski Związek Badmintona, Urząd Miasta Przemyśla, Starostwo Powiatowej w Przemyślu, Urząd Gminy Medyka.
Sponsorzy: Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Cieplnej sp. z o.o. Przemyśl, Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. Przemyśl, firma Auto-Moto-Fan Robert Żero, Podkarpacka Instytucja Gospodarki Budżetowej „Carpatia” w Rzeszowie, firma „Panmar” Krosno, firma Yonex, firma Eurobus, firma Multi-form, Hotel Europejski w Przemyślu, Alior Bank, firma E-SKO, Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji, firma Kazar, drukarnia „Focus Graf” Przemyśl, salon Play w Galerii Sanowa, Galeria Sanowa, firma Duet Studio, Studio Foto-Video Rafał Niebieszczański.
Patronat medialny: Telewizja Kablowa „TOYA”, Życie Podkarpackie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."wielki sukces" bo na trybunach zasiadło przez całe 3 dni dziesięciu kibiców z Miasta Przemyśla. Nikogo to nie interesuje ... Chyba że władze miasta!!!
W Przemyślu jest więcej amatorów uprawiających badmintona niż np. piłkę ręczną !!!!! HA ! HA ! HA!
Bo piłka ręczna jest sportem zespołowym i nie zagra się 1x1 bez kontaktu z zawodnikiem... ha ha ha. Każdy piłkarz ręczny zagra w kometkę ale badmintonista nie zagra w piłkę ręczną, siatkówkę czy koszykówkę ... A na ręcznych przychodzi 300 kibiców i klaskają przez cały mecz, a na badminton nikt ... ha, ha, ha.
A miasto Przemyśl i jego spółki płacą grube pieniądze tym wszystkim amatorom aby się bawili w badmintona ...
"wielki sukces" bo na trybunach zasiadło przez całe 3 dni dziesięciu kibiców z Miasta Przemyśla. Nikogo to nie interesuje ... Chyba że władze miasta!!!
ha, ha, ha
W Przemyślu jest więcej amatorów uprawiających badmintona niż np. piłkę ręczną !!!!! HA ! HA ! HA!