Dzięki monitoringowi miejskiemu funkcjonariuszom Straży Miejskiej w Przemyślu udało się namierzyć młodocianego chuligana, który jednej nocy zniszczył kilka kamienic w mieście, w tym zabytkowych i odnowionych. Zuchwały „graficiarz” został zatrzymany. Usłyszał zarzuty.
– O godzinie 1.40 w nocy z poniedziałku na wtorek operator monitornigu poinformował naszego dyżurnego, że jeden delikwent z pięcioosobowej grupy, idącej ulicą Franciszkańską, przez Rynek, w kierunku ulicy Kościuszki, sprejem maluje kamienice. Zaczął od budynku BWA, potem w okolicach dawnego Empiku, dalej przy restauracji Trzy Papryczki
– wyliczył komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja.
– Urodzony w 2005 roku mężczyzna został zatrzymany, a dalsze czynności prowadzi policja, bo to, co zrobił, jest przestępstwem
Reklama
– dodał.
19-latek trafił do policyjnej izby zatrzymań i usłyszał zarzuty prokuratorskie za ten chuligański czyn.
– Na miejsce natychmiast został zadysponowany patrol funkcjonariuszy straży miejskiej, który wezwał policjantów z naszej komendy. Na miejscu, w trakcie ustalania przebiegu zdarzenia, jeden z mężczyzn przyznał się do dewastacji mienia. Posiadał również przy sobie farbę w aerozolu w kolorze czerwonym, która została zabezpieczona jako jeden z dowodów w sprawie
– powiedziała oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu aspirant Joanna Golisz[paywall].
Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu z wnioskiem o wszczęcie śledztwa. W środę, 4 grudnia br., zatrzymany młodzieniec został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut uszkodzenia 6 kamienic, które są wpisane do rejestru zabytków województwa podkarpackiego.
– 19-latek, mieszkaniec Przemyśla, przyznał się do popełnienia przestępstwa, które reguluje Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Prokurator zastosował wobec mężczyzny wolnościowe środki zapobiegawcze, czyli dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Wysokość strat, jakie ponieśli zarządcy, będzie szacowana w toku prowadzonego śledztwa
Reklama
– dodała asp. J. Golisz.
Mężczyźnie za popełnione przestępstwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
– Z graficiarzami zawsze jest problem. Bo robią to w miejscu, gdzie nie sięga oko kamery albo w miejscu, w którym ktoś stoi na czatach, a inny maluje, albo też w całkowitych ciemnościach. Udało się nam kilka takich osób zatrzymać, łącznie z tym, który wymalował całą Franciszkańską, ale ten szedł już na bezczelnego
– podsumował komendant przemyskiej straży miejskiej J. Geneja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze