Reklama

Szkło postraszyło w jarosławskim, alert powodziowy tylko w gminie Przeworsk. Ulewy dokuczyły wszystkim. Rolnicy martwią się o uprawy

01/06/2019 18:30

Choć w regionie poważniejsze zagrożenie powodziowe nie wystąpiło, to nie obyło się bez epizodów. Woda, zwłaszcza po gwałtownych ulewach, wdzierała się do piwnic, zalewała drogi i pola uprawne. W powiecie jarosławskim z niepokojem obserwowaliśmy rzekę Szkło. W powiecie przeworskim walczono przede wszystkim z lokalnymi podtopieniami, a stan pogotowia wprowadzono na krótko tylko w gminie Przeworsk.

Gwałtowne ulewy, porywisty wiatr, kilka rzek przekroczyło stany alarmowe – to rzeczywistość, jaka towarzyszy nam od ubiegłego poniedziałku. Na szczęście do regularnej powodzi nie doszło, skończyło się na podtopieniach i strachu. Wobec unormowania się w ostatnich dniach poziomu opadów sytuacja wraca do normy, choć trzeba podkreślić, że konsekwencje ulewnego maja możemy odczuć na jesieni[paywall].

Zdarzały się jednak sytuacje poważniejsze. W ubiegły poniedziałek opady były tak znaczne, że kanalizacja nie poradziła sobie z wodą w okolicach ulicy Pruchnickiej. Przez kilka godzin pod wodą była stacja paliw, a tunel PKP zamienił się w basen. Równie poważna była sytuacja na ul. Cegielnianej. Tu posesjom zagrażał ciek wodny zwany Miłką. – Topografia tego miejsca sprawia, że od układania worków z piaskiem skuteczniejsze jest przepompowanie wody w inne, mniej zagrożone miejsce – wyjaśnia specyfikę zdarzenia Z. Jasiłek. Na Cegielnianej strażacy byli dwa razy: 24 i 25 maja. Nieco mniej pracy było w powiecie przeworskim. – Zdarzenia polegały na wypompowywaniu wody z piwnic i rozlewisk na posesjach, udrażnianiu przepustów drogowych i usuwaniu naniesionego błota z jezdni – relacjonuje Tomasz Dzień, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Przeworsku. – Łączna liczba takich interwencji to 30 – dodaje.

Reklama


fot.Stowarzyszenie Kresy Wschodnie Młyny
W okolicach Młynów, Budzynia i Tuchli Szkło rozlało się na polach uprawnych.

Druhowie na pomoc

Wobec w miarę stabilnej sytuacji w regionie strażacy powiatu jarosławskiego i przeworskiego ruszyli w te rejony Podkarpacia, gdzie trwa najpoważniejsza walka z żywiołem w powiecie mieleckim. Z Jarosławia wysłano w sumie 6 zastępów ochotniczej straży pożarnej (OSP Radymno, Duńkowice, Szówsko, Pruchnik, Mołodycz, Pawłosiów) oraz dwie jednostki PSP. Z kolei z powiatu przeworskiego z powodzią w mieleckim walczyli druhowie OSP Zarzecze, Ostrów, Sietesz, Mirocin oraz Gać, a także dwa zastępy PSP. Wszystkie wymienione jednostki do walki z żywiołem oddelegowywane były rotacyjnie i zazwyczaj na miejscu przebywało jednocześnie tylko kilka z nich.

Reklama

Z kolei w Ostrowie przewidują, że po kilkudniowych intensywnych opadach, kiedy pola zaczną przesychać, ziemniaki zaatakuje zaraza. Oczywiście wyrokować w tej sprawie jest jeszcze za wcześnie, ale wiele wskazuje na to, że rolników z regionu czeka kolejny trudny rok. Można się spodziewać kolejnych wzrostów cen żywności. Wielce zatem prawdopodobne, że choć sytuacja zagrożenia powodziowego w regionie nie dotknęła nas w sposób znaczący, to jej konsekwencje odczujemy z opóźnieniem, najpewniej jesienią tego lub na przednówku przyszłego roku.


Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2019-06-01 21:52:44

    Gdzie jest Krzywousty i reszta towarzyszy PISoBOLSZEWICKIEJ dojnej zmiany ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama