– Na osiedlu Warneńczyka, na wysokości garaży, wykopano rów ze względu na trwającą tam wymianę rur. Dziwi mnie, że wykonując prace zupełnie pominięto kwestię zieleni. Wiadomo, że przy takich manewrach czasem nie da się uniknąć zniszczeń terenów zielonych, ale wykopywanie dwóch dorodnych, kilkumetrowych drzew i rzucenie ich obok rowu to moim zdaniem sytuacja, którą trudno zaakceptować.
Z samowolnego ścięcia drzewa na własnym terenie trzeba się zawsze tłumaczyć, bo takie działanie jest obostrzone karami, dlatego zakładam, że w tym wypadku pracownicy mieli pozwolenie na tego typu zabiegi. Żal jednak patrzeć, kiedy wykopuje się zdrowe drzewa i rzuca gdziekolwiek – podsumowuje mieszkanka osiedla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To już w sumie standard przy tego typu itp. pracach. Wynaturzone, bezmyślne i sqrwiałe tumany jebane, szkoda pisać coś więcej...
DRZEWA W MIEŚCIE. ROLA DRZEW W MIEŚCIE - EKOLOGIA.PL
To już w sumie standard przy tego typu itp. pracach. Wynaturzone, bezmyślne i sqrwiałe tumany jebane, szkoda pisać coś więcej...
DRZEWA W MIEŚCIE. ROLA DRZEW W MIEŚCIE - EKOLOGIA.PL