W tym roku – podobnie jak w ubiegłym – Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę nie odbyła się w formie tradycyjnej, ale jako sztafeta poszczególnych grup.
W tym roku przemyska pielgrzymka odbyła się po raz 41. Towarzyszyło jej hasło: „Z Maryją do Wieczernika”, nawiązujące do roku duszpasterskiego poświęconego mszy św.
Pielgrzymka podzielona jest na 10 grup, które wyruszają z 9 miast archidiecezji przemyskiej. Z powodu trwającej epidemii oraz[paywall] ograniczeń sanitarnych – podobnie jak w roku ubiegłym – odbywała się w formie sztafety. Każda grupa wyruszyła ze swojego miasta na szlak pierwszego dnia pielgrzymki zgodnie z wcześniejszą tradycją. Natomiast od 7 lipca na wyznaczony odcinek przyjeżdżała tylko jedna z grup, która przez cały dzień pokonywała odpowiedni dystans. Przez wszystkie dni z różnymi grupami wędrował też abp Adam Szal.
Pierwszego dnia – 4 lipca – mszy św. na rozpoczęcie wędrówki przewodniczył arcybiskup senior Józef Michalik. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Szybiak, przewodnik grupy św. Kazimierza.
– Kiedy będziemy szli przez miasta i wioski z różańcami w ręku, ze śpiewem na ustach, będziemy tymi wielkimi prorokami, którzy poprzez swoje życie, postawę, głośny śpiew i modlitwę, będziemy głosić naszą przynależność do Pana Boga, będziemy głosić naszą miłość do Pana Jezusa i do Matki Najświętszej – mówił.
Grupą, która 15 lipca weszła na Jasną Górę była grupa św. Józefa z Radymna. Zwieńczeniem wędrówki była msza w bazylice jasnogórskiej, której przewodniczył metropolita przemyski.
– Maryja otaczała opieką Jezusa, Syna Bożego, jako Matka Zbawiciela, ale Jej misja została z woli Chrystusa przybitego do krzyża rozciągnięta na cały Kościół. Od tej chwili, od tajemnicy ukrzyżowania, Matka Najświętsza otacza opieką Jezusa obecnego w Kościele jako Matka Kościoła – powiedział w kazaniu.
Opowiadał też, jak poszczególni patronowie grup pielgrzymkowych czcili Jezusa w Najświętszym Sakramencie i Jego Matkę. Na koniec pytał uczestników pielgrzymki, czy ten czas przemienił ich serca.
– Z czym wrócimy do domu? Z jakimi postanowieniami? To już zależy od nas. Oby tym postanowieniem było zbliżenie się do Maryi, która doprowadzi nas do ołtarza, do Chrystusa – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze