„Każdego dnia setki odkrywców z wykrywaczami metalu kluczą śladami bezimiennych kupców, rycerzy, rzemieślników, kurierów, awanturników i żołnierzy. Odnajdując zagubione, porzucone bądź ukryte przedmioty, zapełniają białe plamy na kartach historii” – tak o poszukiwaczach skarbów pisze Michał Młotek w książce Noc patagonów. Okazuje się, że w naszym rejonie również nie brakuje takich osób.
Podstawowym przyrządem, bez którego nie sposób prowadzić takich prac, jest wykrywacz metalu. –Ustawia się rodzaj metalu, którego poszukujemy. Możemy wyłączyć wykrywanie wszystkich przedmiotów z żelaza i stopów z żelaza, a ustawić wykrywanie przedmiotów z metali kolorowych, mosiądzu, brązu, aluminium i tak dalej – mówi pasjonat takich poszukiwań z powiatu przeworskiego. – Co znajduję? Stare monety, łuski, kule, medaliki... Oczywiście[paywall] mam wybrane miejsca, w których szukam. Do takich zalicza się stare lotnisko z czasów II wojny światowej, okopy, strażnica kolejowa. Można się dopytywać starszych ludzi, gdzie prowadzono działania wojenne. Są też mapy Lidar w Geoportalu. Można na nich zauważyć na przykład linie okopów. Są też stare mapy, na których można znaleźć informacje o dawnych przeprawach przez rzeki, karczmach, zajazdach. To potencjalne miejsca, gdzie dawno temu, ktoś mógł zgubić na przykład jakąś monetę – mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze