Reklama

Takiej szopki nie powstydziłby się żaden kościół [WIDEO]

05/01/2016 17:15

Kiedyś była zwykła statyczna szopka z figurami. To było dla Witolda Moskwy za mało. Od 10 lat za jego sprawą kościół w Witoszyńcach ma szopkę ruchomą.

Po lewej stronie widać pasące się na trawie owce. W centralnym miejscu znajduje się grota, a w niej Józef, Maryja i Jezus. Nieopodal stoi dzwonnica i mężczyzna, który ciągnie za sznurek i uruchamia dzwonek, a na samym końcu kobieta czerpie wodę ze studni. Obok młyn wodny i dwa stawy. Są również kobiety w strojach ludowych[paywall]: rzeszowianka, krakowianka i cyganka.
Do stworzenia scenerii szopki wykorzystane zostały prawdziwe drzewa iglaste, trawa, siano, kamienie, mech z lasu. Tylko palmy są sztuczne.

Silnik z wycieraczek

Wszystko wymagało wielu godzin mozolnej, precyzyjnej pracy. Pan Witold spędził niejedną noc, aby wykonać poszczególne elementy. – Nieraz siedziałem nad tym do trzeciej w nocy – mówi. Do produkcji wykorzystuje silniczki z wycieraczek samochodowych, pompki z akwarium. 12-woltowe transformatory przerabia na słabsze, żeby postacie nie poruszały się zbyt szybko.
– Co roku wykorzystuję te same elementy, ale inne jest ich ułożenie i sceneria. Rok temu na przykład nad szopką było niebo z gwiazdami, teraz są drzewa. Raz jest strumyk, raz staw. Staram się, żeby dochodziło coś nowego, innego. W tym roku nie ma nic nowego, za to wszystko jest zupełnie inaczej ustawione – opowiada.
Szopkę w kościele robi od dzieciństwa, bo jego rodzice byli kościelnymi. Była to zwykła statyczna szopka z figurami. To było dla pana Witolda za mało. Od 10 lat za jego sprawą kościół w Witoszyńcach ma szopkę ruchomą. Na początku ustawiał ją z synem. Ostatnio zaangażowali się byli ministranci. – W tym roku przyszło sześciu chłopaków i oczywiście ja z synem. Zaczęliśmy koło drugiej po południu, skończyliśmy o północy. Wcześniej zajmowało nam to dwa dni, zahaczaliśmy o noce i jeszcze było mało. Ułożenie i podłączenie wszystkiego jest czasochłonne – mówi.

Cała szopka to męska robota

Pracą dowodzi pan Witold. – Gdy zaczynamy, nie mam jeszcze w głowie wszystkiego rozplanowanego. Wiem, że Jezus i Maryja muszą być najbardziej wyeksponowani. Reszta wychodzi w trakcie tworzenia. Nieraz któryś z chłopaków mówi, jakby to widział – opowiada.
Za zrobienie szopki nie bierze żadnego wynagrodzenia, wręcz przeciwnie – wszystkie elementy kupuje za swoje pieniądze. – To moje hobby – tłumaczy.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    egon - niezalogowany 2016-01-06 18:24:08

    Brawo!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    c..... - niezalogowany 2016-01-08 09:40:44

    W Witoszyńcach śliczna szopka ładne grzyby piękne kobiety.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ania25 - niezalogowany 2016-01-10 12:14:59

    Niesanowita szopka! :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości