Reklama

Tomasz S. skazany prawomocnym wyrokiem. Będzie nowy radny

Były już przemyski radny z ramienia Koalicji Obywatelskiej Tomasz S. spędzi za kratkami jeszcze ponad 12 miesięcy. To część kary łącznej, jaką wymierzył mu Sąd Apelacyjny w Rzeszowie 21 lipca br. Ma zapłacić 10 tys. zł grzywny, a także 2 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego. Wyrok jest prawomocny, a to oznacza, że w przemyskiej radzie miejskiej zasiądzie nowy radny.

Tomasz S. został zatrzymany przez przemyską policję w prima aprilis, 1 kwietnia br. Bynajmniej nie dla żartu. 6 kwietnia 2021 r. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska poinformowała, że decyzją przemyskiego sądu rejonowego radny Tomasz S. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał wówczas dwa zarzuty, dotyczące zdarzeń z 28 i 30 marca ub.r. Pierwszy z nich dotyczył zlecenia i kierowania pobiciem Grzegorza K. z użyciem kija bejsbolowego[paywall]. Osoba ta doznała obrażeń ciała (licznych otarć naskórka, zasinień poniżej 7 dni). Za ten typ przestępstwa grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut dotyczył nakłaniania pokrzywdzonego do wycofania zeznań, obciążających zarówno jego, jak i jednego ze sprawców. Zatrzymani zostali także dwaj „wykonawcy” zlecenia, czyli Kamil R. i Dariusz C.

Po kilkunastu tygodniach ze sprawy wyłączyła się przemyska prokuratura, a dalsze postępowanie w przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. 18 czerwca ub.r. skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Przemyślu. Tomasz S. cały czas pozostawał w areszcie. Akt oskarżenia dotyczył trójki mężczyzn – radnego Tomasza S. oraz „wykonawców” zlecenia – Kamila R. i Dariusza C.

Reklama

Tomasz S. został oskarżony o dwa przestępstwa. Pierwszy zarzut to udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia i narażenie na rozstrój zdrowia pobitego (był obecny podczas pobicia). Drugi to podżeganie do składania fałszywych zeznań. Kamil R. natomiast oskarżony jest o udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia. 19 sierpnia ub.r. zapadł wyrok w tej głośnej sprawie. Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał go na 2 lata więzienia. Miał zapłacić 10 tys. zł grzywny, a także 2 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego. Sąd zdecydował również, że wyrok zostanie podany do publicznej wiadomości, poprzez wywieszenie jego treści przez miesiąc w sądzie. Wnioskował o to prokurator, który uzasadniał, iż rozwieje to obawy, że sprawa ma charakter polityczny. Sąd, wymierzając karę, wziął pod uwagę dotychczasową niekaralność Tomasza S. oraz dobrą opinię w jego środowisku.

Była apelacja

Wyrok nie był prawomocny, a Tomasz S. miał prawo do apelacji. I tak się stało. Warto dodać, że Kamila R., wcześniej karanego, sąd skazał na 1 rok pozbawienia wolności, 500 zł grzywny oraz 2 tys. zł nawiązki na rzecz Grzegorza K. Trzeci z oskarżonych Dariusz C. (także wcześniej karany) został skazany na 3,5 roku więzienia, 500 zł grzywny i 2 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonego. Na wniosek obrońców, przy sprzeciwie prokuratury, sąd zwolnił z tymczasowego aresztu Tomasza S. oraz Kamila R.

Reklama

Wyrok nie był prawomocny, wiec formalnie Tomasz S. cały czas był radnym Rady Miejskiej w Przemyślu. Mógł brać udział w pracach rady, ale tego nie czynił. Zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Został radnym niezależnym.

Prawomocny wyrok

Jak już wspomnieliśmy, obrońcy Tomasza S. złożyli apelację, która rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. 21 lipca br. wydał wyrok. Prawomocny. Zmniejszył karę więzienia z 2 lat na 1,5 roku, uznając że Tomasz S. nie kierował grupą mężczyzn, która pobiła Grzegorza K. Dopuścił się natomiast tzw. pełnomocnictwa w pobiciu. Rzeszowski sąd utrzymał w mocy zapłatę 10 tys. zł grzywny, a także 2 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego oraz zwrot kosztów sądowych. Tomasz S. spędzi za kratkami jeszcze ponad 12 miesięcy, na poczet kary wliczono mu 5 miesięcy spędzonych już w areszcie.

Reklama

Jako że wyrok jest prawomocny, Tomasz S. stracił mandat radnego Rady Miejskiej w Przemyślu. W wyborach samorządowych w 2018 r. startował z listy nr 4 „Koalicyjny Komitet Wyborczy Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska”. Zebrał 695 głosów i bardzo pewnie po raz kolejny zasiadł w fotelu radnego. Zgodnie z ordynacją wyborczą, jego miejsce w radzie powinien zająć kolejny kandydat na liście. Wówczas był nim Janusz Bator z 155 głosami. Radnym jednak nie zostanie, bo... nie chce. – Rezygnuję z tej funkcji. W tak zwanym międzyczasie przybyło mi mnóstwo różnych obowiązków, które pozwalają mi na skuteczne reprezentowanie Przemyśla na forum ogólnopolskim i nie tylko – powiedział absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Jeśli nie on, to pod uwagę będą brane kolejne osoby na owej liście. Czwarte miejsce z 109 głosami zajął Artur Cieliński, a za nim znaleźli się Ewa Tustanowska (92 głosy) i Paweł Kaniecki (87).

Reklama


fot.Mariusz Godos
Po oficjalnej rezygnacji Janusza Batora, zgodnie w ordynacją wyborczą, szef Fundacji Pomocy Dzieciom Przewlekle Chorych „Jerzyk” w Przemyślu Artur Cieliński powinien zostać nowym radnym Rady Miejskiej w Przemyślu.


KiB

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    andy200468_12 2022-08-05 16:43:57

    takiego wyroku nie dostają często nawet zabójcy drogowi ...gwałciciele i inna swołocz ..a tu za kilka zadrapań na twarde pójdzie ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    superdrab_21 2022-08-06 16:10:14

    Poczekaj 2 latka. zero i inni kolesie partyjni, jako zorganizowana grupa przestępcza działająca na szkodę Państwa będzie wyła "pod celą"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama