Od początku tego roku podkarpaccy strażnicy graniczni wykryli blisko 100 elementów pochodzących ze skradzionych pojazdów o łącznej szacunkowej wartości ponad 100 tys. złotych. Do tych niechlubnych statystyk trafi niedawna próba przemytu przez granicę w Medyce rozłożonego na części motoru i samochodu.
W minioną środę (26 marca) i czwartek (27 marca) przez przejście graniczne w Medyce próbowano przemycić skradzione auto oraz motor rozłożone na części. Oba podejścia, zakończone fiaskiem, odbyły się podczas odprawy granicznej na wyjazd z Polski.
Najpierw do kontroli zgłosił się 36-letni obywatel Ukrainy, który w przestrzeni ładunkowej samochodu przewoził fragment karoserii pochodzącej z audi Q5. Szybko wzbudził on tym podejrzenia pograniczników. Nos ich nie zawiódł, bo szczegółowa analiza potwierdziła, że element karoserii, której wartość oszacowano na 2 tys. zł, pochodzą z auta skradzionego w marcu na terenie Niemiec.
Kolejna sytuacja, dzień później, miała miejsce za sprawą 31-letniego obywatela Ukrainy, który przez granicę przewoził niekompletny motocykl marki KTM 390 Duke. Jednoślad o szacunkowej wartości 14 tys. zł został utracony w ubiegłym roku w Republice Czeskiej.
Jak poinformował rzecznik prasowy komendanta BiOSG por. SG P. Zakielarz, przedmioty zostały zatrzymane, a cudzoziemcy przesłuchani w charakterze świadków. Obecnie funkcjonariusze SG prowadzą dalsze czynności w obu sprawach.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze