Reklama

Transportowcy bronią swoich interesów. Gigantyczne korki

W poniedziałek, 6 listopada br., rozpoczął się protest polskich przewoźników, którzy blokują wyjazd z Polski przez przejścia graniczne w: Korczowej, Hrebennem i Dorohusku. W naszym regionie cały tranzyt skierowany jest więc na przejście graniczne w Medyce. A to sprawiło, że po raz kolejny cierpi na tym Przemyśl, w którym są potężne, liczące kilkaset TIR-ów, kolejki.

Protest rozpoczął się w samo południe, 6 listopada br. Miał potrwać do trzech dni (lub nieco dłużej w zależności od osiągniętych rezultatów). Trwa do dzisiaj...

– Mamy siły, aby walczyć o swoje firmy i cały czas rośnie poparcie dla naszej inicjatywy, dołączają nowi przewoźnicy, wspierający nasz protest

– zapewnił pod koniec zeszłego tygodnia jeden z organizatorów Tomasz Borkowski.

Protestujący przyznają, że stojącym w kolejkach kierowcom czasem puszczają nerwy i potrafią rzucić przekleństwem lub nawet groźbą pod adresem blokujących. Policja zbiera zgłoszenia dotyczące pobić.

Reklama

Kilometrowe kolejki

Choć trwały dysputy i spotkania, problemu nie potrafiły i nie potrafią rozwiązać władze wojewódzkie, próbowały władze miejskie, ale bezskutecznie. Kolejka z godziny na godzinę rosła. Rosła, bo protestujący zdecydowali, że[paywall] będą przepuszczać ledwie jeden samochód na godzinę.

W związku z tym kolejka TIR-ów szybko osiągnęła kilka kilometrów. W Przemyślu na ulicach: Lwowskiej, alei Żołnierzy Wyklętych, alei Solidarności, alei Wolności czy Krakowskiej samochody oczekujące na przejazd przez granicę ustawiane były (i są) na jednym pasie ruchu, przy prawej krawędzi jezdni.

Reklama

Podobnie jest na drogach w miejscowościach Żurawica, Duńkowiczki, Orły oraz na drodze od Przemyśla do Medyki. Ruchem kierują policjanci, zapewniając w miarę płynny przejazd, a także nie dopuszczając do zatorów na tych odcinkach.

10 listopada br. przed terminalem w Hrebennem kolejka tirów zajmowała 10 km. Czas oczekiwania na przejazd wynosił 150 godzin. W Dorohusku – 41 godzin, zaś w Medyce – 65 godzin. Przed blokadą kierowcy czekali maksymalnie po kilka godzin.

O co chodzi w proteście?

Polscy przewoźnicy, blokując ciężarówkami trzy przejścia graniczne, domagają się przywrócenia regulacji, które obowiązywały przed wybuchem wojny w Ukrainie. Przed rosyjską agresją ukraińskie ciężarówki mogły wjeżdżać do Polski tylko na podstawie specjalnego zezwolenia.

Reklama

Po 24 lutego 2022 r. ten wymóg zniesiono. Firmy zza wschodniej granicy nie mogą jednak wozić towarów między państwami Unii Europejskiej. Polscy przewoźnicy twierdzą, że nikt tego nie kontroluje. Właściciele firm przekonują, że te samochody w większości przyjeżdżają puste, pobierają ładunki z Polski i wywożą je na całą Europę. Zabierają im po prostu ich pracę.

Przez 10 miesięcy br. do Polski wjechało już prawie 900 tys. ukraińskich ciężarówek. Przed wojną było ich 180 tys. rocznie.

Po południu, 9 listopada br., odbyło się spotkanie protestujących z sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafałem Weberem. Protestujący przedstawili mu trzy postulaty:

Reklama
  • wprowadzenie zezwoleń na przewozy komercyjne dla samochodów z Ukrainy,
  • wyłącznie polskich aut z ukraińskiego systemu e-Czerga lub żywa kolejka
  • oraz zakaz rejestracji w Polsce firm z kapitałem spoza UE.

Tak już było...

Podobny protest odbył się już w maju br. Do blokady przejść doszło w Hrebennem i Dorohusku. Wówczas przed przejściem w Korczowej kolejka tirów liczyła 900, a w Medyce ponad 400 pojazdów.

Sznur ciężarówek do przejścia w Medyce sięgał ponad 10 km i zaczynał się w Przemyślu, na ulicy Słowackiego.

O co chodziło wówczas w proteście?

Polscy przewoźnicy żądali powrotu obowiązkowych zezwoleń na przewozy towarowe dla ukraińskich przedsiębiorców. Według przewoźników ówczesna sytuacja na rynku powodowała, że nie byli w stanie konkurować ze stawkami oferowanymi przez ukraińskie firmy, co wpływało negatywnie na ich sytuację finansową.

Reklama

Nic od tamtej pory się nie zmieniło...

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości