Relacja z niedzielnego spotkania przemyskich morsów na stawikach przy ul. Sanockiej. Tym razem panowały klimaty typowo letnie i plażowe. Przemyślanie gościli grupę morsów z Jarosławia. Było karnawałowo, bajecznie i gorąco niczym w tropikach, choć w kalendarzu ciągle zima.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kaziak jak wrócił z tego morsowania to szukał "ciuraka" przez całą dobę i nawet masaż Ziuty nie pomagał
brrrr
Kaziak jak wrócił z tego morsowania to szukał "ciuraka" przez całą dobę i nawet masaż Ziuty nie pomagał