Reklama

Trudna sytuacja kadrowa w szpitalu opanowana. Kardiologia wróciła do działania

O problemach kadrowych na oddziale kardiologii przeworskiego szpitala informowaliśmy w grudniu 2022 r. W związku z uszczupleniem personelu i brakiem możliwości zapewnienia wystarczającej obsady dyrekcja placówki zmuszona była zawiesić jego funkcjonowanie. Z dniem 1 stycznia br. kardiologia wznowiła działalność. Na oddziale pojawił się też nowy kierownik. Czy to ostateczny koniec kłopotów?

Zawieszenie pracy oddziału zostało wymuszone przez brak możliwości zabezpieczenia dyżurów, o którym w rozmowie z nami mówił dyrektor SP ZOZ w Przeworsku Robert Płaziak.

Wyraził wówczas nadzieję, że od 1 stycznia uda się wznowić pracę oddziału, co miało zagwarantować m.in. pojawienie się nowej osoby, która pokieruje jego pracą.

Wtedy jeszcze nie było 100-procentowej pewności, czy[paywall] wszystko ułoży się zgodnie z oczekiwaniami. Na szczęście tak się właśnie stało.

– Tych lekarzy, którzy zdecydowali się odejść do innych placówek, prawdopodobnie dających lepsze zabezpieczenie, nie udało się zatrzymać choćby na części etatu, co z pewnością ułatwiłoby nam sprawę, dlatego rozpoczęliśmy intensywne poszukiwania personelu, by zaradzić kłopotom kadrowym – powiedział we wcześniejszej rozmowie R. Płaziak.

Reklama

W ubiegłym tygodniu potwierdził, że prowadzone rozmowy przebiegły pomyślnie i na oddziale pojawiła się nowa pani kierownik.

– Oddział został na nowo poukładany i znów funkcjonuje, co nie znaczy, że nie poszukujemy nadal kadry. W mojej opinii nie udało się go poskładać jeszcze w sposób całkiem bezpieczny, bo chciałbym, żeby lekarzy na etatach szpitalnych, a nie na kontraktach, było 4 – 5. Nie wszyscy jednak na etaty się decydują. Oddział na razie funkcjonuje i mam nadzieję, że będzie szczęśliwie funkcjonował bez żadnych przerw. Te osoby, które będą kończyć u nas specjalizację, będą u nas pracować, więc wszystko idzie w dobrym kierunku – wyjaśnia R. Płaziak.

Reklama

Aktualnie pracę oddziału kardiologicznego zabezpiecza codziennie co najmniej 2 lekarzy w ramach normalnej ordynacji szpitala, od godziny 7 do 15, i dodatkowo 1 na dyżurze.

– Nie znaczy to, że mamy do dyspozycji tylko 3 lekarzy. Jest ich łącznie 7, tyle że nie wszyscy pracują na pełnych etatach – podaje szczegóły R. Płaziak, uspakajając jednocześnie, że pacjenci mogą się czuć bezpieczni.

21 lekarzy odeszło w ciągu 2 lat

W okresie miesięcznej przerwy w funkcjonowaniu oddziału normalnie funkcjonowała poradnia kardiologiczna oparta na kilku lekarzach oraz izba przyjęć. Z kolei ci pacjenci, których nie można było leczyć na kardiologii, leczeni byli na oddziale internistycznym.

Niewiele było natomiast osób, które szpital zmuszony był – z racji zawieszenia kardiologii – odesłać do innych lecznic.

Reklama

– W tym okresie nie dotarła do mnie żadna negatywna skarga – podsumował dyrektor przeworskiego SP ZOZ.


Zaznaczył, że w obecnych czasach bardzo wiele szpitali boryka się z brakiem kadry, w szczególności lekarskiej, ponieważ młodzi lekarze czy rezydenci wolą pracować w dużych ośrodkach. Problem dotyczy szczególnie małych szpitali powiatowych.

– Dlatego są oczywiście w szpitalu oddziały, na których brakuje lekarzy, mimo to jakoś funkcjonujemy. Udało nam się też załatać dziury kadrowe na neonantologii, o czym nie było głośno, bo oddział funkcjonował praktycznie cały czas – dodaje R. Płaziak.

Reklama

Jak podaje, łącznie ze szpitala w Przeworsku z różnych powodów w ciągu 2 lat odeszło 21 lekarzy. Odejścia związane były m.in. z przejściem na emeryturę.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama