Trzecią wygraną z rzędu zapisały na swoim koncie piłkarki ręczne JKS Sanu Jarosław. Wygraną tym „smaczniejszą”, bo będącą rewanżem za porażkę w domowej potyczce z zespołem AZS AWF Warszawa (25:31), który w całości tworzyły wówczas zawodniczki… Handballu Warszawa, występującego w Lidze Centralnej.
Tym razem warszawianki wystąpiły w I-ligowym zestawieniu i nie miały zbyt wiele do powiedzenia.
Prowadziły w tym spotkaniu ledwie raz. Po serii 3:0 i bramce Wiktorii Martyniuk w 24. min było 9:8. Wcześniej na parkiecie rządziły przyjezdne. Po wspomnianym przejęciu na moment inicjatywy przez gospodynie, odpowiedź JKS Sanu była znakomita. Fragment od 24. do 30. min wygrały aż 1:6 i z 4-bramkowym prowadzeniem zeszły do szatni. Pierwsze skrzypce w tej serii odegrały Aleksandra Leśniak i Paulina Galas.
II połowa przebiegała pod kontrolą rozważnie, dobrze w obronie grających jarosławianek. W 42. min wygrywały 15:19 po trafieniu P. Galas. Przystały na grę „bramka za bramkę”, bo przy prowadzeniu żadna krzywda się im nie działa. Warszawianki raz tylko, w 52. min, mogły mieć nadzieję na odwrócenie losów pojedynku. Maja Sierota zniwelowała straty do dwóch bramek (20:22), ale odpowiedź ze strony Mai Tukaj (20:24) w 55. min tych szans ich pozbawiły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze