Nie tylko Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z Warszawy, ale i jeden z dziennikarzy oraz osoba prywatna skierowali do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przemyskiego radnego Andrzeja Zapałowskiego (Wspólnie dla Przemyśla). Decyzję, która z prokuratur będzie tę sprawę rozpatrywała, podejmie Prokuratura Krajowa.
Tę informację potwierdziła rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska. – Oprócz tego od wspomnianego ośrodka wpłynęły jeszcze dwa inne zawiadomienia w tej samej sprawie. Od osoby prywatnej i jednego z dziennikarzy. Akta sprawy zostały przekazane do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Celem jest rozpatrzenie zawiadomień przez prokuraturę spoza przemyskiego okręgu, z pominięciem właściwości miejscowej – powiedziała M. Pętkowska[paywall].
Wspomniane trzy zawiadomienia dotyczą tych samych zarzutów, m.in. szerzenia rasizmu i rozpowszechniania putinowskiej propagandy. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z Warszawy zawiadomienie skierował 7 marca br. Dwa kolejne trafiły do przemyskiej prokuratury kilka dni później.
Najważniejszy paragraf, na który powołuje się przy złożonym zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa przez radnego A. Zapałowskiego zarówno wspomniany ośrodek, jak i dwójka pozostałych zawiadamiających, to paragraf 1. artykułu 256. kodeksu karnego. Brzmi następująco: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Radny A. Zapałowski powiedział, że jedyną podstawą tego zawiadomienia może być fakt, że na Facebooku napisał, iż popiera patrole obywatelskie. – A przecież patrole obywatelskie w doktrynie bezpieczeństwa społecznego są istotnym elementem. Inaczej nazywane są patrolami społecznymi. Wystarczy sobie to hasło wpisać w internetową wyszukiwarkę. To są jakieś wygłupy. Nigdzie nigdy nie użyłem słowa związanego z rasizmem. Ten ośrodek robi to propagandowo. Bezczelnie. Zresztą, były szef tego ośrodka sam ma problemy z prawem. Uciekł za granicę, bodaj do Skandynawii, jest ścigany przez polskie organy ścigania. Jeśli prokuratura podejmie postępowanie, chętnie się tam wybiorę i porozmawiam – zapewnił.
Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie Hanna Biernat-Łożańska: – Zawnioskowaliśmy o przekazanie sprawy poza region rzeszowski, poza Podkarpacie. Decyzję, która prokuratura będzie tę sprawę rozpatrywać, podejmie Prokuratura Krajowa. Nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze