Potwierdzają to liczby, ale i na oko dało się zauważyć, że w pierwszych dniach maja Przemyśl tętnił życiem. Sprawdziliśmy, które miejsca cieszyły się największym zainteresowaniem, ale również – na co najbardziej narzekali podróżni.
Trudno dokładnie policzyć liczbę widzów imprez plenerowych i otwartych, ale według szacunków było ich[paywall] 15 tysięcy. – To jest duża liczba dla Przemyśla – mówi Anna Gremska z Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki w Urzędzie Miejskim w Przemyślu. Niewątpliwie magnesem był festiwal rowerowy Bike Town i maraton rowerowy, ale dużą popularnością cieszył się też m.in. festiwal kapel podwórkowych.
Wśród punktów biletowanych największym wzięciem cieszy się tor saneczkowy. Od 29 kwietnia do 6 maja skorzystało z niego 6214 osób.
Niezmiennie chętnie odwiedzają nas mieszkańcy: Mazowsza, Małopolski, Śląska i Pomorza. Z zagranicy: Niemcy i Ukraińcy oraz Brytyjczycy, Rosjanie, Włosi i Amerykanie.
Z obserwacji wynika, że Przemyśl jest jednak tylko przystankiem w dłuższych podróżach turystów. Na ogół spędzają tu 1 – 2 dni. Na naszą korzyść działa bliskość Bieszczadów. Jedni zatrzymują się tu po drodze, inni robią sobie jednodniowy wypad podczas pobytu w podkarpackich górach. – Dużo osób wypoczywa w sanatoriach, które organizują wypady do Łańcuta, Przemyśla, Sanoka. To widzimy po autokarach – mówi Janusz Łukasiewicz, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki. – Przyciąga ich dzikość Bieszczadów, ale oprócz tego chcą coś jeszcze zobaczyć, a my mamy co pokazać – dodaje.
Naczelnik zauważa, że sytuacja poprawiła się po otwarciu autostrady A4. Do węzła w Skołoszowie mamy stosunkowo blisko, więc podróż nie sprawia już tylu kłopotów i jest mniej męcząca. Przemyśl jest też bazą dla turystów jadących do Lwowa i innych miast zachodniej Ukrainy.
Ważnym punktem jest dworzec kolejowy. – Mamy tutaj ruch porównywalny do Jasionki. Codziennie obsługiwanych jest trzy tysiące pasażerów – wylicza J. Łukasiewicz. Na przejściu samochodowym trzeba niekiedy długo czekać na odprawę, na kolejowym idzie dużo sprawniej. Ruch kolejowy generują głównie pociągi na wschód i z powrotem. Ciągle doskwiera nam słaba komunikacja z innymi częściami Polski.
Turyści z Polski w znakomitej większości przyjeżdżają samochodami. Często przesiadają się do pociągu, żeby pojechać na Ukrainę i chcieliby zostawić auto na strzeżonym parkingu. A tych w Przemyślu brakuje. – Dotarły do nas takie sygnały. Prezydent wystąpił do dyrektora Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, oczekuje uruchomienia parkingu strzeżonego przy hali sportowej. W mieście obecnie jest tylko jeden taki parking, zlokalizowany przy ul. Mickiewicza, ale jest przepełniony – mówi J. Łukasiewcz.
Turyści narzekali też na brak przechowalni bagażu. Ta na dworcu jest zdecydowania za mała, gdy z pociągu wyleje się tłum podróżnych. – Rozmawialiśmy o tym z przedsiębiorcami, którzy funkcjonują w otoczeniu dworca, ale nie podjęli tematu – przyznaje J. Łukasiewicz. Efekt jest taki, że po przyjeździe pociągu do Przemyśla, na bruku słychać stukot walizek i widać dziesiątki osób z bagażami, wędrujących po starówce.
Uwagi dotyczyły też godzin otwarcia dwóch wież: katedralnej i zegarowej w Muzeum Dzwonów i Fajek. Ta pierwsza wydłużyła czas pracy, druga natomiast czynna jest tylko do 16.00.
Ciągle nie potrafimy zatrzymać turystów na dłużej. Przede wszystkim brakuje nam jednej, ale spektakularnej atrakcji, która ściągnie wiele osób, jak choćby zoo. Kolejną przyczyną – jak słyszymy w wydziale turystyki – jest słaba baza hotelowa. – Chodzi o jakość. Szczególnie turyści zagraniczni oczekują wysokich standardów, a nasze hotele nie spełniają tych oczekiwań. Wiemy, że mnóstwo ludzi wyjeżdża do Arłamowa, Krasiczyna albo Rzeszowa i stamtąd dojeżdżają tutaj – mówi A. Gremska.
Według niej łatwiej znaleźć odpowiedni nocleg podróżnym „budżetowym”, którzy chcą wydać mniej pieniędzy. – Są apartamenty, pokoje gościnne prywatne, schronisko PTSM i PTTK – wymienia.
– Jest coraz lepiej, zwiększa się ruch turystyczny, ale nie możemy osiadać na laurach. Ciągle trzeba poprawiać to, co szwankuje – podkreśla J. Łukasiewicz.
Zamek Kazimierzowski – 2359
Tor saneczkowy – 6214
Podziemia – 874
Centrum Informacji Turystycznej – 2682
Brama Sanocka Dolna – 500
Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej (gmach główny) – 341
Muzeum Dzwonów i Fajek – 1445
Muzeum Historii Miasta Przemyśla – 118
Wycieczki z przewodnikiem – 238
Imprezy plenerowe i otwarte – 15 000 (liczba szacowana)Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jednak Przemyśl się rozwija i dobrze że przedsiębiorcy potrafią zarobić na turystach
3 dni imprezy i koniec. dalej wegetacja!
Do Kaśka czas wykupić artykuł i poczytać kobieta chce iść do pracy!!!! http://madalinstuntcars2.com
~~Napisał Robert Choma ze Swojego gabinetu ~~~~Robert Choma opuścił forum~~
Tętnił życie przez 3 godz . Przemyśl to wymarłem miasto zniszczone zakłady , zlikwidowane szkoły , pszedszkola ,żłobki . To miasto emerytów , rencistów i tych co z różnych względów nie mogą już wyjechać .
Fabulous post! It is so easy to go crazy. I know I did as a beginning teacher http://happywheelsbest.com
The information is very special, I will have to follow you, the information you bring is very real, reflecting correctly and objectively, it is very useful for society to grow together. enable flash in chrome
Jednak Przemyśl się rozwija i dobrze że przedsiębiorcy potrafią zarobić na turystach
3 dni imprezy i koniec. dalej wegetacja!
Do Kaśka czas wykupić artykuł i poczytać kobieta chce iść do pracy!!!! http://madalinstuntcars2.com