Pragnę napisać krótki tekst o wielokulturowej tablicy pamiątkowej poświęconej trzem wybitnym przemyślankom: Wincencie Tarnawskiej, Olenie Kulczyckiej i Helen Deutsch. Napisy w trzech językach: polskim, ukraińskim i hebrajskim przedstawiają trzy panie, które na przełomie XIX i XX wieku mieszkały w jednej kamienicy – Rynek 26. Tablica powstała z inicjatywy artystek Jadwigi Sawickiej i Liliany Kalinowskiej oraz historyka Tomasza Pudłockiego. Z inicjatywy nieznanych (jeszcze) wandalów została niedawno zniszczona.
1. W Przemyślu historia jest sygnowana głównie losami mężczyzn: duchownych, wojskowych, polityków, artystów. Kobiet prawie nie widać. Popatrzmy na pomniki i tablice! Jedyne chyba oficjalne upamiętnienie kobiety w Przemyślu to tablica poświęcona Marii Konopnickiej (nie-przemyślance). Kiedy się mówi o twierdzy – z jednej strony sztandarowym, unikatowym zabytku militarnym a z drugiej bardzo smutnej i ponurej pamiątce po strasznej śmierci tysięcy synów, ojców i braci, to mówi się o mężczyznach. W takim Przemyślu, gdzie historia rozbrzmiewa głównie męskimi tonami militarno-patriotyczno-religijnymi, musimy zrobić miejsce dla kobiet – i tych wybitnych i tych mniej znanych.
2. Jeszcze do niedawna nikt nie słyszał o Tarnawskiej, mało kto kojarzył Deutsch, nieliczni z diaspory ukraińskiej znali Kulczycką. O Helen z domu Rosenbach więcej się dowiecie w Wiedniu czy w Cambridge niż u nas. Każdy psychoanalityk ze świata zna dzieła Deutsch, u nas prawie nikt. Taka tablica przypomina i wyłania świetne postaci, daje głos wybitnym kobietom, toruje drogę innym, odsłania losy zapomnianych.
3. Przemyśl to miasto wielokulturowe, ale w Przemyślu wielokulturowość niektórych uwiera, niekiedy wywołuje tak wielkie emocje, że racjonalność schodzi na daleki plan. Nasza społeczność nie przepracowała faktu, że nie jest jednolita. A przecież od stuleci wzajemnie zasiedlamy miasto, gdzie różne religie, rożne narodowości, różne kultury i różne święta budują naszą niepowtarzalną tradycję. Wzajemnie niesiemy brzemię dramatycznych doświadczeń ale i wzajemnie patrzymy w przyszłość, marząc o bezpiecznym i spokojnym życiu. W naszym Przemyślu już czas przestać udawać, że nie ma wielokulturowości. Czas zaakceptować nasz różnorodny mikrokosmos, którego tablica jest pięknym i mądrym przykładem.
5. W świecie dzieje się postęp ale ducha postępu jakoś w Przemyślu nie widać. Choć bardzo do postępu i nowoczesności aspirujemy. Nasza prowincjonalność i wsteczność przejawia się w infantylnym rozumieniu historii i w selektywnym i uproszczonym patrzeniu na losy ludzkie, w lękowym przywiązaniu do stereotypów. Tak żałujemy, że młodzież wyjeżdża, ale sami tę młodzież przepędzamy, bo gdy tylko wykazuje inicjatywę, to skutecznie ich krytykujemy, odsądzamy od czci i wiary. Narzekamy, że nic w tym mieście się nie dzieje, ale sami pozostajemy pasywni, a jak ktoś coś zrobi, to pierwsi „życzliwie zhejtujemy”. W takim pseudopostępowym mieście tablica odzwierciedlająca postęp jest pięknym gestem w stronę XXI wieku. Dlaczego postęp? Bo zrodziła się z kreatywnego ducha współpracy, życzliwości, zaciekawienia i wzajemności a nie z tępego resentymentu.
6. Czy chcemy, czy nie w naszym Przemyślu żyją różni ludzie, o różnych gustach i poglądach. Jedni chodzą do kościoła, inni do cerkwi, jedni mają już drugą żonę a inni są homoseksualni. Duża część naszych rodziców lub dziadków należała do PZPR, sporo osób ma rodowód solidarnościowy. Są intelektualiści i osoby niewykształcone, bogaci i biedni, lewicowi i prawicowi. Jedni swój lokalny patriotyzm realizują poprzez akcje społeczne, inni rozwalają tablice. Tak, to dla nas wszystkich musi wystarczyć jeden Przemyśl i ściany jego kamienic. Im szybciej to zrozumiemy i jakoś się nauczymy dogadywać, tym lepiej. Tablica trzech przemyślanek ma prawo wisieć w Rynku. Bo reprezentuje poglądy i sympatie dużej części obywateli Przemyśla. Naszego wspólnego Przemyśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dobrze ujęte, więce hejterzy zlecą sie za 3, 2, 1...
Niestety, twierdza Przemyśl już się nie broni. Dlatego agresor czyli autorka tego ? artukułu może pisać wszelkie możliwe idiotyzmy.
Tyle sie Pani napisała o tych"Kobietach",ze nie wiem dlaczego nalezy fundować im tablice?Prócz narodowości to nie wiem czym były zasłuzone dla Miasta.Moje obawy budzi skład samej grupy inicjatywnej.Te Panie niech sie zastanowia nad swoimi problemami.Na pewno nie bedzie problemu np z tablica dla Kpt Jaskuły.Moze by tak jeszcze wmurowac tablice Panu Górniakowi znanemu muzykowi bo jak wielokulturowość to Romowie do tego grona nie nalezą????A co ze "Szwejkiem" czy powinien stać w tym miejscu i czy to jest madre
No a co masz do Pana Górniaka? Ja jestem z Tablicą dla Pana Roma Górniaka. Przyciągnie więcej turystów niż Krzyż na wzniesieniu.
Do Tomek:Przeczytaj Pan jeszcze raz moją wypowiedz z której wynika ,ze P.Górniakowi tez się należy wspomnienie bo wiele ludzi go znało.
Ależ nikt Panu nie każe tej tablicy fundować. Wystarczy, że będzie mogła sobie spokojnie wisieć, przez nikogo nie atakowana.
Tablicę umieszczono wbrew stanowisku IPN! To już w zasadzie powinno kończyć temat to po pierwsze, po drugie nikogo nic nie uwiera bo Przemyśl nie jest już miastem wielokulturowym i nie ma takich aspiracji na przyszłość! Kolejna bzdura jaka pada w tekście to taka, że nasza społeczność nie przepracowała faktu, że nie jest jednolita. Społeczność Przemyśla nie ma nic do przepracowania, gdyż jest już wystarczająco tolerancyjna a przede wszystkim udowodniła to już nie raz, że jest cierpliwa, ale są pewne granice wchodzenia na głowę (np. 2019 r. i nieudana próba prowokacji w przeddzień Ukraińskich Obchodów Narodowego Dnia Pamięci w Przemyślu w wykonaniu Anny Dąbrowskiej, Piotra Tymy, Obywateli RP oraz Rebeliantów Podkarpackich gdzie większość zadymiarzy była przyjezdna m.in. z m. Rzeszowa, Lublina czy też Cieszyna i nie miała nic wspólnego z Przemyślem! – każdy może zobaczyć jak to wyglądało tutaj https://youtu.be/NB5k7asiqMU, to w 2016 r. ze strony Ukraińców padło …"Jeszcze Polska nie zginęła, ale musi zginąć"… - każdy może zobaczyć jak to wyglądało https://youtu.be/H2j31f06NEk i tak można wymieniać bez końca) przez osoby opłacane i inspirowane z zewnątrz! Autorce pomyliły też się pewne pojęcia bo akceptacja nie oznacza tego samego co tolerancja! Kolejna wielka bzdura to taka, że Przemyśl bardzo aspiruje do postępu i nowoczesności. Tak więc podsumowując artykuł kłamliwy i pisany wyraźnie na czyjeś zamówienie!
Trudno przejść obojętnie obok powyższego tekstu, który ma sprawiać wrażenie wyważonego stanowiska, jednak mam do niego wiele zastrzeżeń, bo jest zwyczajnie bałamutny. Nie zamierzam oczywiście bronić wandali, którzy rozwalili tablicę, ale inicjatorki jej umieszczenia powinny wykazać się większą wrażliwością i właściwie mogły być pewne, że umieszczenie na pamiątkowej tablicy, wszystko w jakim kontekście Oleny Kulczyckiej, gdzie jak gdzie, ale w Przemyśla wywoła protesty. I skłonny jestem uważać że doskonale o tym wiedziały, dlatego postanowiły działać metodą faktów dokonanych, w efekcie czego przygniatająca większość mieszkańców naszego miasta dowiedziała się o tym pomyśle, gdy tablica już wisiała. Z pewnością nie tak się buduje atmosferę zaufania i konsensusu. Sprawa kolejna, przemyślanie nie mają problemów ani z multikulturowością swojego miasta ani z jego wieloetnicznym charakterem, bardziej w wymiarze historycznym niż obecnym. Nikt nie ma też żadnych problemów z upamiętnieniem Heleny Deutsch, chociaż była Żydówką. Wiadomo, że przez setki lat Żydzi żyli w Przemyślu obok Polaków i Ukraińców i razem tworzyli historię tego miasta, jego kulturę, jego specyficzny klimat i tożsamość. Tego nikt nie kwestionuje, nikt nie ma z tym najmniejszych problemów. Problem jest z Oleną Kulczycką, ale nie dlatego, że była Ukrainką, tylko dlatego, że dokonała takich a nie innych wyborów i postępowała jak postępowała. I to w tym jest problem, a nie w tym, że była Ukrainką. Autorka pisze, że „taka tablica jest doskonałym pretekstem do cywilizowanej, rzeczowej i uczciwej debaty o stosunkach polsko-żydowsko-ukraińskich”. Bardzo chciałbym, aby tak właśnie było. Tyle tylko, że tak nie jest i obawiam się, że szybko nie będzie. Nie chcę się się rozpisywać zbytnio, ale jest co najmniej dwa powody ku temu. Po pierwsze żyjąc na wspólnej ziemi, nie wita się najeźdźców i okupantów, czy to ze wschodu czy zachodu, jak wyzwolicieli. I po drugie, to co tkwi niczym największy cierń w stosunkach polsko-ukraińskich. Tu jakakolwiek debata musiałaby się zacząć od stwierdzenia Ukraińców, że tak, dokonaliśmy zbrodni ludobójstwa na naszych polskich sąsiadach. My współcześnie żyjący Ukraińcy tego nie uczyniliśmy, ale mamy tego świadomość, przyjmujemy to do wiadomości i odżegnujemy się od ludobójstwa przeprowadzonego przez naszych ojców i dziadków. Znam wielu Ukraińców, całkiem porządni, ale ani jeden z nich nie jest w stanie stanąć z tą prawdą twarzą w twarz. Żaden. Autorka pisze o „postępie” a ten postęp ma odzwierciedlać ta tablica. Czyli jak rozumiem, każdy, kto wyraża zastrzeżenia w tym temacie jest wstecznikiem, kołtunem i obskurantem. Cóż. W takim razie pozostanę chyba wstecznikiem. I na koniec to już skrajna manipulacja. Autorka pisze, że w Przemyślu są osoby o różnych życiorysach, sympatiach, wyznawanej religii, przynależności partyjnej itd. I wyciąga z tego dziwny co najmniej wniosek, że „Tablica trzech przemyślanek ma prawo wisieć w Rynku. Bo reprezentuje poglądy i sympatie dużej części obywateli Przemyśla”. Po pierwsze, to właśnie o to chodzi, że celowo zastosowano wybieg, aby się nie dowiedzieć, jak dużej części obywateli Przemyśla ta tablica reprezentuje poglądy i sympatie. A po drugie, sama autorka pisze, że duża część rodziców i dziadków była komunistami. A jeśli by chcieli postawić pomnik dajmy na to Bolesława Bieruta to co? Z pewnością znalazłoby się wielu takich, dla których ten pomnik byłby wyrazem ich poglądów i sympatii, szczególnie, że to za jego „panowania” miała miejsce wymiana elit i awans społeczny a także materialny wielu, którzy wspierali nowy ustrój. I co? Mamy stawiać pomniki Bierutowi? Takich stwierdzeń, które wymagałyby dłuższej polemiki jest w tekście oczywiście o wiele wiele więcej.
Każdy złodziej po zagrabieniu cudzego będzie robił wszystko by zatrzeć ślady przestępstwa, by w przyszłości nie było można zaprzeczyć jego nielegalnego posiadania . Po zajęciu obcej ( czytaj kradzieży) ziemi , wysiedla się miejscowych lub asymiluje , opornych zabija . Ślady po ich kulturze zaciera niczym w kradzionym samochodzie ! Cmentarze , tablice czy inna wszelka pamięć będzie niszczona , fałszowana i ukrywana . Tak nie robi tolerancyjna osoba tak robi złodziej .
Nie rozumiem tego larum. Przecież zgodnie ze standardami unijnymi płeć jest sprawą osobistego wyboru i dajmy na to, taki Mickiewicz czy Dworski mogli być kobietami, więc o co chodzi z tymi parytetami? Że kobiet w przestrzeni publicznej mniej ? A ja się pytam a taka Skłodowska Kuria, to nie był czasem facet? A jak już tak mówią, a Hela Węglara, Lusia Syfonowa, gdzie są jej tablice na murach?
To jest warunek pojednania polsko ukraińskiego, ruch należy do strony ukraińskiej a nie polskiej. W obecnej postawie strony ukraińskiej brakuje samokrytyki i szczerości dlatego trudno mówić o jakimkolwiek pojednaniu...
Dlaczego tablica nadal nie zawisła? Czy jest tak długo naprawiana po bezmyślnym akcie zniszczenia? Czy policja ujęła sprawców i siedzą już w zamknięciu? Nie pisał nikt o tym, a przecież z monitoringu wiadomo kim są ci zwyrodnialcy!
Pustynia kulturalna -przewodnik po Przemyślu.Nasze miasto w swojej historii nie miało żadnych ale to żadnych wzlotów i upadków pod względem kulturalnym.Owszem co nieco sie działo ale to szczególnie za miłościwie nam panującego cesarza Franciszka Józefa gdzie tygiel narodowościowy jaki był w tym czasie wyzwalał niczym nie skrepowany rozwój intelektualny mieszkańców przez różnego rodzaju organizacje społeczne i narodowościowe wzajemnie mobilizujące się w rozwoju intelektualnym naszego miasta. Pozostałe okresy tak okres II RP,PRL o czasy obecne to niestety ale przysłowiowa pustynia.Zbyt mocno rozbudowana zawiść i nienawiść tak umiejętnie podsycana robi swoje czyli niszczy wszystko co dobre w zarodku
Tablica nie może zawisnąć, bo w kontekście O. Kulczyckuej łamie zakaz propagowania nazizmu i komunizmu.
"Problem jest z Oleną Kulczycką, ale nie dlatego, że była Ukrainką, tylko dlatego, że dokonała takich a nie innych wyborów i postępowała jak postępowała."Tzn. jakich dokonała wyborów i jak postępowała? Co konkretnie Pan jej zarzuca?
O. Kulczyka... wielki talent malarski, ale co można jej zarzucić: zasiadała we władzach komunistycznych USRR i wspierała OUN - to ją wyklucza.
To są ogólniki, a ja pytam o konkrety. Co konkretnie jako osoba ma na sumieniu? Zrobiła coś złego? Skrzywdziła kogoś? Popierała jakieś konkretne zbrodnie? Namawiała do jakichś? Szczegóły jakieś proszę.
... to Pan/i z ,,tych"... A na przykład, jeśli ktoś popiera zbrodniczą ideologię, to nie jest pośrednio odpowiedzialny za zbrodnie dokonane w imię tej ideologii? I, popieranie OUN jest z polskiego punktu widzenia czymś złym!
Jaką zbrodniczą ideologię popierała? W jaki sposób? Jakieś dowody, konkrety?Co do OUN - popierała niepodległość Ukrainy czy zbrodnie? Bo to zasadnicza różnica jest.
W którym miejscu łamie zakaz? Co za bzdura. Trzeba sprawdzać źródła, a nie powtarzać manipulacje.
W tym jest problem Przemyśla :https://przemysl.naszemiasto.pl/lokale-uzytkowe-na-sprzedazw-przemyslu-i-powiecie/ar/c1-8160581Ilość mieszkań, domów, itd. do sprzedaży poraża, większość sklepów zamknięta z kratka : do wynajęcia"To są prawdziwe problemy miasta. Stan finansowy miasta katastrofalny.
Dobrze ujęte, więce hejterzy zlecą sie za 3, 2, 1...
Niestety, twierdza Przemyśl już się nie broni. Dlatego agresor czyli autorka tego ? artukułu może pisać wszelkie możliwe idiotyzmy.
Tyle sie Pani napisała o tych"Kobietach",ze nie wiem dlaczego nalezy fundować im tablice?Prócz narodowości to nie wiem czym były zasłuzone dla Miasta.Moje obawy budzi skład samej grupy inicjatywnej.Te Panie niech sie zastanowia nad swoimi problemami.Na pewno nie bedzie problemu np z tablica dla Kpt Jaskuły.Moze by tak jeszcze wmurowac tablice Panu Górniakowi znanemu muzykowi bo jak wielokulturowość to Romowie do tego grona nie nalezą????A co ze "Szwejkiem" czy powinien stać w tym miejscu i czy to jest madre