Wiadomo, że zawsze chciałoby się więcej, ale wyjazd ekipy Piotr Pajdy do Węgrowa i Białegostoku (7 – 8 października br.) należy uznać za udany. Przywiezione do domu trzy punkty mają swoją wartość.
Pierwotnie – zgodnie z terminarzem – jarosławianki miały w ten weekend rozegrać jeden mecz. W ramach 2. kolejki w Białymstoku miały rywalizować z tamtejszym BAS Kombinat Budowlany. I zagrały ten mecz, ale dzień wcześniej – awansem – rywalizowały w Węgrowie z Nike. Ten pojedynek z kolei miał zostać rozegrany w ramach 3. kolejki (15 października br.) w Jarosławiu. Jednak ze względów oszczędnościowych i logistycznych, doszło do zmiany gospodarza. Wszak z Węgrowa do Białegostoku jest nieco ponad 150 km.
To było jednak bardzo trudne wyzwanie dla San-Pajdy, ale „Biszkoptowa Armia” dała radę! W ciągu dobry rozegrała aż 10 setów! W Węgrowie jarosławianki zgarnęły dwa punkty po rozważnie rozegranym tie-breaku. MVP (najwartościowszą zawodniczką) zawodów została Weronika Krysztofiak. W Białymstoku centymetrów zabrakło do powtórzenia scenariusza. Tym razem jednak piąty set, po dramatycznej końcówce, padł łupem gospodyń.
Nike Węgrów – San-Pajda Jarosław 2:3 (22:25, 26:24, 23:25, 25:15, 12:15)
BAS Kombinat Budowlany Białystok – San-Pajda Jarosław 3:2 (23:25, 25:19, 25:16, 22:25, 15:13)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
vjghcjg