Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów w Przemyślu, Klub Inteligencji Katolickiej oraz Przemyskie Rodziny Kresowe zapraszają na mszę świętą oraz modlitwę ekumeniczną.
Uroczystość, która odbywa się pod patronatem IPN, a także marszałka Podkarpacia, prezydenta Przemyśla, starosty przemyskiego, rozpocznie się od mszy świętej pod przewodnictwem abpa Józefa Michalika za mieszkańców Huty Pieniackiej, Korościatyna i innych miejscowości na Kresach i Podkarpaciu zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich z OUN -UPA i SS "Galizien".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żaden nasz sukces nie jest tak hucznie obchodzony jak klęski zaś obchody zwykle mają wymiar happeningów dla pasjonatów, albo są imprezami czysto lokalnymi.Same pogrzeby, apele poległych, moralne zwycięstwa, żałoby narodowe a później się dziwimy że ciężko w tym kraju osiągnąć sukces i być za to docenionym.Wychowywanie młodego pokolenia w duchu klęsk zamiast w duchu zwycięstwprowadzi do tego, że i oni i my sami stajemy się przegrani.Nie mówię, że mamy o klęskach zapomnieć. O ofiarach trzeba pamiętać. Ale niecelebrować z taką pompą!Budujemy muzea z największych porażekw historii, a nie muzeum zwycięstw oręża polskiego jak nie było tak i nie ma.Wstydzimy się zwycięstw.Chcemy ,żeby nad naszym cierpieniem inne narody się litowali i nam współczuli.Ale tak nie jest.Za miesiąc kolejna rocznica też klęski z pełną celebrą.Mieliśmy okrągłe rocznice w tym okresie bitwy pod Racławicami czy też zwycięstwo Langiewicza i co nikt nie pamięta.
LUDOBÓJSTWO to nie klęska. To zbrodnia, o której należy pamiętać.
A może tak zajac sie sytuacja w szpitaliku na Monte bo tam znowu zaczynaja sie cuda.Uznanych i dobrych lekarzy zwalniaja.Czy zawsze wszystko wiecie jako ostatni
Jak zwykle obchody na podwórku bo nie ma pozwolenia na budowę pomnika w mieście za to na szweja idiotę znalazło się centralne miejsce w Przemyślu . Na pomnik 200 tyś polskich kobiet , dzieci i starców wyrizanych przez nacjonalistów ukraińskich nie ma miejsca w Przemyślu . Czy Przemyśl to jeszcze Polskie miasto ????
Żaden nasz sukces nie jest tak hucznie obchodzony jak klęski zaś obchody zwykle mają wymiar happeningów dla pasjonatów, albo są imprezami czysto lokalnymi.Same pogrzeby, apele poległych, moralne zwycięstwa, żałoby narodowe a później się dziwimy że ciężko w tym kraju osiągnąć sukces i być za to docenionym.Wychowywanie młodego pokolenia w duchu klęsk zamiast w duchu zwycięstwprowadzi do tego, że i oni i my sami stajemy się przegrani.Nie mówię, że mamy o klęskach zapomnieć. O ofiarach trzeba pamiętać. Ale niecelebrować z taką pompą!Budujemy muzea z największych porażekw historii, a nie muzeum zwycięstw oręża polskiego jak nie było tak i nie ma.Wstydzimy się zwycięstw.Chcemy ,żeby nad naszym cierpieniem inne narody się litowali i nam współczuli.Ale tak nie jest.Za miesiąc kolejna rocznica też klęski z pełną celebrą.Mieliśmy okrągłe rocznice w tym okresie bitwy pod Racławicami czy też zwycięstwo Langiewicza i co nikt nie pamięta.
Korościatyna
LUDOBÓJSTWO to nie klęska. To zbrodnia, o której należy pamiętać.