Reklama

Ursu załatwił Oxynet. Medal Drużynowych Mistrzostw Polski nie dla jarosławian

Nie będzie medalu dla Oxynetu Jarosław w tym sezonie tenisowej superligi. W rewanżowym spotkaniu z LOTTO Polski Cukier Gwiazda Bydgoszcz odrodziła się niczym Feniks z popiołów, zasłużenie wygrała 3:1 i awansowała do półfinału play-off Katem jarosławian okazał się Mołdawianin Vladislav Ursu.

Po pierwszym spotkaniu obu ekip, wygranym przez Oxynet w Bydgoszczy 3:2, napisaliśmy, że „z pewnością przed spotkaniem rewanżowym tak Kamil Dziukiewicz, jak i zawodnicy muszą znaleźć odpowiedź na pytanie: jak w Jarosławiu zatrzymać Mołdawianina Vladislava Ursu. To on był języczkiem u wagi w tej konfrontacji. To on utrzymał przy życiu „papierowego” faworyta”. Niestety, nie znaleźli odpowiedzi. Nie zatrzymali Mołdawianina.

V. Ursu zdobył w domowym spotkaniu dwa punkty. Był jedynym graczem LOTTO Polski Cukier Gwiazdy, który punktował. Wiadomo było więc, że w rewanżu zostanie desygnowany do dwóch gier. I ponownie nie zawiódł. Ponownie zdobył dwa punkty.

Pojedynek „na dzień dobry” pomiędzy Koreańczykiem Woo Hyeonggyu a Arturem Grelą wskazał, że bydgoszczanie bardzo dokładnie i sumiennie odrobili zadanie domowe. Zawodnik gości w pierwszym meczu nie miał najmniejszych szans z Woo, przegrywając 3:0. Teraz był absolutnie równorzędnym rywalem dla Azjaty. Ostatecznie musiał uznać jego wyższość. Niestety, takim przeciwnikiem dla V. Ursu nie był Alan Kulczycki. Jarosławianin walkę podjął tylko w 1. secie. Zrobił się remis. W trzecim pojedynku do stołu podeszli reprezentant Ukrainy Jaroslav Żmudenki i Japończyk Taku Takakiwa. Faworyta nie było. W Bydgoszczy triumfował J. Żmudenko po pięciu setach. W Jarosławiu, także po pasjonującym, pięciosetowym spotkaniu, wygrał T. Takakiwa. Zrobiło się bardzo niebezpiecznie, bo w kolejnym pojedynku zawodnik gospodarzy nie mógł przegrać. K. Dziukiewicz zdecydował się na taktyczną zmianę. Zamiast Woo Hyeonggyu desygnował do gry Persa Amirrezę Abbasiego, który miał przełamać klątwę V. Ursu. Niestety, nie przełamał. Mołdawianin przez dwa sety dyktował warunki i pewnie pokonał reprezentanta Indii. A to oznaczało wygraną 3:1 i awans bydgoszczan do półfinału.

Reklama


Oxynetowi należą się brawa za podjęcie walki. Byli bardzo blisko kolejnego w swojej historii medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Zdecydowały szczegóły, detale. Jak się jednak okazało – to było najistotniejsze. Bo aby myśleć o stanięciu na podium LOTTO Superligi Tenisa Stołowego, trzeba mieć maksymalnie zbilansowaną drużynę. Oxynet jej nie miał. Drugi sezon z rzędu zabrakło solidnego Polaka w składzie, a tak z tuzami superligi w ostatecznym rozrachunku wygrywać się nie da.

 

Oxynet Jarosław – LOTTO Polski Cukier Gwiazda Bydgoszcz  1:3
1:0: Woo Hyeonggyu – Artur Grela 3:2 (9:11, 11:8, 11:9, 10:12, 11:9)
1:1: Alan Kulczycki – Vladislav Ursu 0:3 (11:13, 5:11, 5:11)
1:2: Jaroslav Żmudenko – Talu Takakiwa 2:3 (7:11, 11:8, 3:11, 11:6, 6:11)
1:3: Amirreza Abbasi – Vladislav Ursu 0:2 (9:11, 7:11)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama