48-letni mężczyzna przebywał w opuszczonym budynku przy ul. 3 Maja w Jarosławiu. Jego wołanie o pomoc usłyszała przechodząca obok kobieta. Przez wybite okno w budynku zauważyła wołającego. Sama nie była w stanie mu pomóc, bo drzwi do budynku były zamknięte, więc zadzwoniła na policję.
Mundurowi z jarosławskiej komendy przybyli na miejsce wezwania dostali się do środka przez uchylone okno. Mężczyzna leżał na stole, był zraniony (jak twierdził – zranił się szkłem), wycieńczony i przeszedł atak epilepsji. Do pomocy wezwano strażaków, którzy umożliwili wejście do pomieszczenia medykom. 48-latek finalnie trafił pod specjalistyczną opiekę. Przy okazji okazało się, że jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Jarosławiu celem odbycia zastępczej kary aresztu. Jak poinformowała jarosławska policja, po opuszczeniu placówki medycznej trafi do zakładu karnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze