Reklama

W. Bakun: Możemy zwolnić wszystkich z opłat czy podatków… To jednak droga donikąd

Po Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej, handlujący zrzeszeni w Przemyskim Stowarzyszeniu Kupieckim wystosowali apel do prezydenta miasta Przemyśla Wojciecha Bakuna o zawieszenie wszystkich opłat (oprócz energii elektrycznej) na terenie Zielonego Rynku.

Zarząd Przemyskiego Stowarzyszenia Kupieckiego, któremu prezesuje Ryszard Paja, w petycji do prezydenta nadsańskiego miasta zaapelował o zawieszenie wszelkich opłat (z wyjątkiem energii elektrycznej) od kupców na okres trzech miesięcy – od 1 kwietnia do 30 czerwca br. Uzasadnienie jest oczywiste: wobec rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 obroty spadły o 90 procent[paywall].

– Obecny poziom zarobkowania przez nas umożliwia jedynie na zdobycie pieniędzy, które pozwalają nam na zaspokojenie najpotrzebniejszych, niezbędnych do utrzymania naszych rodzin. Nie jesteśmy obecnie w stanie sprostać wszystkim opłatom, wynikającym z handlu na Zielonym Rynku. Wszyscy stosujemy się do zaleceń i środków ostrożności, związanych z istniejącą epidemią – zapewnił prezes PSK R. Paja.

Reklama

Niewdzięczne położenie samorządów lokalnych

Nie da się ukryć, że miasto jest w ciężkim, niewdzięcznym położeniu. Jeśli przystałoby na wszystkie apele, petycje, prośby, musiałoby zwinąć interes, bo budżet nie uniósłby takich strat.

– Przychody z czynszów czy opłat targowych na Zielonym Rynku są przychodem własnym spółki PGK. W związku z tym nie mogę takiej decyzji podjąć, bo uszczupliłbym wpływy do tej spółki. Pomogłoby się jednym przedsiębiorcom, ale innym zaszkodziło. Choćby tym, że ze spółki należałoby zwolnić na przykład 15 osób. Rozmawiałem już na ten temat z prezesem Andrzejem Ziemniakiem, który ma przygotować propozycję zmniejszenia opłat, ale nie całkowitego zniesienia – powiedział prezydent miasta Wojciech Bakun.

– Oczywiście, możemy zwolnić wszystkich z opłat, podatków, ale to się odbije na czymś innym. Jeśli pomożemy jednej grupie kwotą pięciu milionów złotych, to tych pięciu milionów złotych zabraknie nam na coś innego. Będziemy musieli na przykład zamknąć cztery szkoły, zlikwidować kilka zakładów, bo przecież nie będziemy mieli pieniędzy na bieżącą działalność miasta. Będziemy musieli ograniczać nasze usługi, a to wiąże się między innymi ze zwolnieniami ludzi. Żadnego pakietu antykryzysowego dla samorządów lokalnych ze strony rządu nie ma. Samorządy są kompletnie pomijane. Przecież także mamy swoje instytucje, którymi musimy pomóc. Wspomnę choćby o Przemyskim Centrum Kultury i Nauki „Zamek”, o Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, o Miejskim Zakładzie Komunikacji, które nie generują żadnego przychodu. A przecież tam pracuje wiele osób. Im także trzeba pomóc. Jeśli nie będziemy działać wspólnie, czyli rząd i samorządy lokalne, nic z tego nie będzie. Nie uratujemy gospodarki – podsumował W. Bakun.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xwel - niezalogowany 2020-04-16 20:13:23

    wypierdalac

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Biznesmen - niezalogowany 2020-04-17 11:30:41

    Przemyscy pseudo kupcy, to najbardziej parszywa i roszczeniowa grupa, najlepiej nic nie płacić i handlować nie bacząc na zagrożenie jakie niosą. Inni ludzie w Przemyślu i w całej Polsce też mają problemy z płaceniem podatków, opłat czy innych należności za media. Ale nikt nie sępi tylko zwolnienia i zwolnienia, a dlaczego chcą płacić za światło, za światło też ich zwolnić!!! A pożniej pójdą do urzędu żeby im dać kasę. Pogonić to tałatajstwo w pizdu....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-04-17 11:56:55

    To siedlisko syfu i zarazy.Szczególnie to było widać jak rozbierali budy.Butwiejące drewno,widoczny biały grzyb i ten niesamowity smród.Ciekawe ile tego syfu wraz z zakupami na bazarze udało się nam przynieść do domu i ile osób od tego zachorowało.Ciekawi mnie też gdzie przez wiele lat był sanepid skoro tego nie widział.Jak w dzisiejszym świecie można było taki syf tolerować w centrum miasta oraz styczność tego z produktami spożywczymi.Tych kupców zamiast  ulg izwolnien powinno się prawie wszystkich ukarać mandatami z sanepidu za stwarzanie warunków do rozprzestrzeniania się epidemii i zarazy.Jak to jest ,że władze miasta tego nie widzą i dlaczego to tolerują.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama