Reklama

W okolicach Stubna i Kalnikowa poluje około 10 wilków

13/08/2021 18:42

1,5 tony mięsa – dzienne zapotrzebowanie 300 wilków bytujących na terenie byłego województwa przemyskiego – rozmowa z Tomaszem Makarowskim, łowczym okręgowym, przewodniczącym Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Przemyślu

Gdzie i kiedy widział Pan ostatnio wilki?

– Watahę widziałem koło Kalnikowa, niedaleko rzeki Wisznia. Czwartego sierpnia bieżącego roku, około godziny 20.30. Zobaczyliśmy je z kolegą Janem Chomą na ściernisku w odległości 130 metrów. Wataha składała się z wadery, czyli samicy, basiora (samca) i 5 szczeniąt. Nie bardzo chciały oddalać się na nasz widok. Nie czuły respektu. To nas zaskoczyło. W pewnym momencie trochę się oddaliły, do 200 metrów i ustawiły w linię szerokości 200 metrów. Z czego z lewej strony linii stanęła wadera, w środku młode, a po prawej stronie, sądząc po wielkości, basior. Ewidentnie szykowały się do polowania.
W mojej ocenie w okolicach Stubna i Kalnikowa poluje około 10 wilków.

Reklama

Czy chciały was zaatakować?

– Tego nie mogę stwierdzić jednoznacznie. Być może ustawiły się w linię do polowania na dziką zwierzynę, ale przez chwilę poczuliśmy się nieswojo. Dwa dni wcześniej w tych okolicach widzieliśmy trzy dorosłe wilki, ale na nasz widok uciekły. Widzieliśmy je około[paywall] 300 metrów od Kalnikowa.

Czy wilki mogą zaatakować człowieka?

– W diecie wilka jest białko. Nie należy wykluczyć, że może dojść do ataku na ludzi w przypadku braku białka w terenie. Czyli, gdy nie ma wystarczającej liczby zwierzyny. Takie przypadki zdarzały się w Polsce przed wojną. Wilk to obecnie gatunek, który nie czuje już respektu przed człowiekiem. Coraz częściej dochodzi do konfliktu na linii człowiek – wilk. Podchodzą pod domostwa i atakują psy, a także zwierzęta gospodarskie. Wilk na terenie naszego kraju jest objęty ochroną ścisłą od ponad 25 lat. Uważam, że cel ochrony gatunku został osiągnięty i należałoby się zastanowić, czy w jakiś sposób nie zacząć gospodarować tym gatunkiem. Oczywiście bez wyjmowania wilka z listy gatunków chronionych. Chroniąc nadmiernie jeden gatunek uszczuplamy populację innych, takich jak jeleń, sarna, dzik. Wilk dziennie zjada 4,5 do 5 kilogramów mięsa. Na terenie naszego okręgu, czyli byłego województwa przemyskiego jest ich, według posiadanych danych, około 300 sztuk. Dzienne zapotrzebowanie na mięso można łatwo więc wyliczyć.

Reklama

Kiedy można wilka odstrzelić?

– Regulują to bardzo precyzyjne przepisy o ochronie gatunkowej zwierząt. Odstrzał wilka obecnie możliwy jest tylko i wyłącznie w sytuacji realnego zagrożenia, na przykład po ataku wilka na człowieka. Zgodę na odstrzał na wniosek, najczęściej wójta lub innego przedstawiciela władz samorządowych, wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

Ile wilków obecnie mamy w Polsce?

– Według najnowszych danych GUS, z marca 2021, około 4. tysięcy. Z czego 70 procent na Podkarpaciu. Tak jak wspomniałem na terenie czterech powiatów: przemyskiego, jarosławskiego, lubaczowskiego, przeworskiego bytuje ich około 300. W badaniach wilków zaopatrzonych w nadajniki telemetryczne w Puszczy Białowieskiej wyliczono, że wataha wilków o przeciętnej liczebności do pięciu osobników zabija rocznie 72 jelenie, 18 saren, 31 dzików na obszarze 100 kilometrów kwadratowych. Ponadto dochodzi do tak zwanej hybrydyzacji gatunkowej, mieszania się z psami. Taki mieszaniec może być niebezpieczny dla człowieka. Zachodzi również zjawisko harłacenia, czyli zmniejszenie wielkości i jakości gatunku. Dlatego powtórzę: mając na uwadze bezpieczeństwo publiczne, należałoby się zastanowić nad przeprowadzeniem inwentaryzacji genetycznej wilków. Metoda ta opracowana przez Henryka Okarmę pozwoliłaby nam poznać prawdę o faktycznej liczebności wilka i potrzebie gospodarowania tą populacją bądź też nie.

Reklama

Jak się zachować w przypadku spotkania z watahą?

– Przede wszystkim zachować spokój. Nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. A najlepiej wycofać się. W przypadku, gdy mamy ze sobą psa to najlepiej, żeby był on na smyczy.

Jak mieszkańcy wiosek, wokół których poluje wataha, mają zabezpieczyć swoje psy?

– Przede wszystkim przez zamknięcie w kojcach. W żadnym wypadku nie wypuszczać luzem.

Dziękuję za rozmowę.


Rozszarpany przez wilki pies na łańcuchu w Kormanicach.

Ile wilków bytuje na terenie Przemyskiego Okręgu Łowieckiego

Nadleśnictwo Bircza: ok. 80 sztuk (Arłamów – 1 wataha, 16 sztuk; Kalwaria Pacławska – 1 wataha, 12 sztuk, Trójca – 1 wataha, 7 sztuk, Leszczawa, 7 sztuk, pozostałe migrują. Nadleśnictwo Krasiczyn: 3. watahy, ok. 30 sztuk. Nadleśnictwo Jarosław: 3 watahy, ok. 11 sztuk. Nadleśnictwo Lubaczów: 2 watahy, 10 sztuk. Nadleśnictwo Narol: 3. watahy, 21 sztuk. Nadleśnictwo Sieniawa: 2. watahy, 23. sztuki. Nadleśnictwo Oleszyce: 3. watahy, 18 sztuk.

Do tego dochodzą osobniki migrujące, nietworzące watah.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-08-13 21:04:14

    Tyle tylko że te wilki  nie będą uwikłane w reakcje karmiczne za rozszarpanie tego pieska. Natomiast wy którzy strzelacie i zabijacie zwierzęta na polach i w lasach jak również mordując je w zasyfiałych, obskurnych rzeźniach i nabywając i konsumując ich szczątki, poniesiecie tego konsekwencje. Może warto nad tym się skoncentrować i pisać o tym !?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-08-13 21:09:32

    YOUTUBE.COM - ZIEMIANIE - MORDOWANIE ZWIERZĄT - FILM DOKUMENTALNYMYŚLIWI TO ZABÓJCY - FACEBOOK.COMMORDERCY ZWIERZĄT - POSPOLITERUSZENIE.ORG

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2021-08-14 06:53:21

    Ponownie piszę - przeraża zdjęcie zagryzionego, biednego psa na łańcuchu. Zastanawiam się kto okrutniejszy wilk czy właściciel psa."Gospodarzu" z Kormanic- może gdyby pies nie był uwięziony - na łańcuchu, udało by mu się uciec.Bez wątpienia wilki stanowią problem dla rolników ogromny, ale ..Panowie leśnicy -  pozbawiacie leśne zwierzęta ich naturalnego środowiska, wszędzie w okolicach  Przemyśla trwa w najlepsze wyręb lasu, warkot pił- może przyszedł czas żeby się opamiętać.Cy naprawdę wasze premie i nagrody są ważniejsze od naszego naturalnego środowiska- ja uważam ,że nie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama