1,5 tony mięsa – dzienne zapotrzebowanie 300 wilków bytujących na terenie byłego województwa przemyskiego – rozmowa z Tomaszem Makarowskim, łowczym okręgowym, przewodniczącym Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Przemyślu
Gdzie i kiedy widział Pan ostatnio wilki?
– Watahę widziałem koło Kalnikowa, niedaleko rzeki Wisznia. Czwartego sierpnia bieżącego roku, około godziny 20.30. Zobaczyliśmy je z kolegą Janem Chomą na ściernisku w odległości 130 metrów. Wataha składała się z wadery, czyli samicy, basiora (samca) i 5 szczeniąt. Nie bardzo chciały oddalać się na nasz widok. Nie czuły respektu. To nas zaskoczyło. W pewnym momencie trochę się oddaliły, do 200 metrów i ustawiły w linię szerokości 200 metrów. Z czego z lewej strony linii stanęła wadera, w środku młode, a po prawej stronie, sądząc po wielkości, basior. Ewidentnie szykowały się do polowania.
W mojej ocenie w okolicach Stubna i Kalnikowa poluje około 10 wilków.
Czy chciały was zaatakować?
– Tego nie mogę stwierdzić jednoznacznie. Być może ustawiły się w linię do polowania na dziką zwierzynę, ale przez chwilę poczuliśmy się nieswojo. Dwa dni wcześniej w tych okolicach widzieliśmy trzy dorosłe wilki, ale na nasz widok uciekły. Widzieliśmy je około[paywall] 300 metrów od Kalnikowa.
Czy wilki mogą zaatakować człowieka?
– W diecie wilka jest białko. Nie należy wykluczyć, że może dojść do ataku na ludzi w przypadku braku białka w terenie. Czyli, gdy nie ma wystarczającej liczby zwierzyny. Takie przypadki zdarzały się w Polsce przed wojną. Wilk to obecnie gatunek, który nie czuje już respektu przed człowiekiem. Coraz częściej dochodzi do konfliktu na linii człowiek – wilk. Podchodzą pod domostwa i atakują psy, a także zwierzęta gospodarskie. Wilk na terenie naszego kraju jest objęty ochroną ścisłą od ponad 25 lat. Uważam, że cel ochrony gatunku został osiągnięty i należałoby się zastanowić, czy w jakiś sposób nie zacząć gospodarować tym gatunkiem. Oczywiście bez wyjmowania wilka z listy gatunków chronionych. Chroniąc nadmiernie jeden gatunek uszczuplamy populację innych, takich jak jeleń, sarna, dzik. Wilk dziennie zjada 4,5 do 5 kilogramów mięsa. Na terenie naszego okręgu, czyli byłego województwa przemyskiego jest ich, według posiadanych danych, około 300 sztuk. Dzienne zapotrzebowanie na mięso można łatwo więc wyliczyć.
Kiedy można wilka odstrzelić?
– Regulują to bardzo precyzyjne przepisy o ochronie gatunkowej zwierząt. Odstrzał wilka obecnie możliwy jest tylko i wyłącznie w sytuacji realnego zagrożenia, na przykład po ataku wilka na człowieka. Zgodę na odstrzał na wniosek, najczęściej wójta lub innego przedstawiciela władz samorządowych, wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Ile wilków obecnie mamy w Polsce?
– Według najnowszych danych GUS, z marca 2021, około 4. tysięcy. Z czego 70 procent na Podkarpaciu. Tak jak wspomniałem na terenie czterech powiatów: przemyskiego, jarosławskiego, lubaczowskiego, przeworskiego bytuje ich około 300. W badaniach wilków zaopatrzonych w nadajniki telemetryczne w Puszczy Białowieskiej wyliczono, że wataha wilków o przeciętnej liczebności do pięciu osobników zabija rocznie 72 jelenie, 18 saren, 31 dzików na obszarze 100 kilometrów kwadratowych. Ponadto dochodzi do tak zwanej hybrydyzacji gatunkowej, mieszania się z psami. Taki mieszaniec może być niebezpieczny dla człowieka. Zachodzi również zjawisko harłacenia, czyli zmniejszenie wielkości i jakości gatunku. Dlatego powtórzę: mając na uwadze bezpieczeństwo publiczne, należałoby się zastanowić nad przeprowadzeniem inwentaryzacji genetycznej wilków. Metoda ta opracowana przez Henryka Okarmę pozwoliłaby nam poznać prawdę o faktycznej liczebności wilka i potrzebie gospodarowania tą populacją bądź też nie.
Jak się zachować w przypadku spotkania z watahą?
– Przede wszystkim zachować spokój. Nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. A najlepiej wycofać się. W przypadku, gdy mamy ze sobą psa to najlepiej, żeby był on na smyczy.
Jak mieszkańcy wiosek, wokół których poluje wataha, mają zabezpieczyć swoje psy?
– Przede wszystkim przez zamknięcie w kojcach. W żadnym wypadku nie wypuszczać luzem.
Dziękuję za rozmowę.

Rozszarpany przez wilki pies na łańcuchu w Kormanicach.
Do tego dochodzą osobniki migrujące, nietworzące watah.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tyle tylko że te wilki nie będą uwikłane w reakcje karmiczne za rozszarpanie tego pieska. Natomiast wy którzy strzelacie i zabijacie zwierzęta na polach i w lasach jak również mordując je w zasyfiałych, obskurnych rzeźniach i nabywając i konsumując ich szczątki, poniesiecie tego konsekwencje. Może warto nad tym się skoncentrować i pisać o tym !?!
YOUTUBE.COM - ZIEMIANIE - MORDOWANIE ZWIERZĄT - FILM DOKUMENTALNYMYŚLIWI TO ZABÓJCY - FACEBOOK.COMMORDERCY ZWIERZĄT - POSPOLITERUSZENIE.ORG
Ponownie piszę - przeraża zdjęcie zagryzionego, biednego psa na łańcuchu. Zastanawiam się kto okrutniejszy wilk czy właściciel psa."Gospodarzu" z Kormanic- może gdyby pies nie był uwięziony - na łańcuchu, udało by mu się uciec.Bez wątpienia wilki stanowią problem dla rolników ogromny, ale ..Panowie leśnicy - pozbawiacie leśne zwierzęta ich naturalnego środowiska, wszędzie w okolicach Przemyśla trwa w najlepsze wyręb lasu, warkot pił- może przyszedł czas żeby się opamiętać.Cy naprawdę wasze premie i nagrody są ważniejsze od naszego naturalnego środowiska- ja uważam ,że nie.
Fachowcu! W okolicach Przemyśla dokonuje się wyrębu, ale z tą różnicą, że "drzew" w lesie, a nie lasu, bo w tym regionie nie stosuje się zrębów zupełnych. I o dziwo statystyki mówią, że wzrasta lesistość w Polsce, a nie maleje, więc twoja teoria, jakoby wilki zostały pozbawione środowiska jest błędna. Nie środowisko jest tu istotne, ale baza pokarmowa, a ta maleje.
Do ZbigniewTak to prawda , nie jestem fachowcem, ale nadleśnictwa pełne są 'fachowców " przy biurkach, a wyręby - niszczenie naturalnego środowiska zwierzyny leśnej, trwają w najlepsze.Powiadasz człowieku - że baza pokarmowa maleje- ano tak- z tym zgodzić się trzeba. Maleje -bo niszczony całkowicie jest las, to gdzie ta zwierzyna ma bytować.Aby to zobaczyć na własne oczy wystarczy pojechać do jakiegokolwiek lasu w okolicach Przemyśla, np. do Birczy , Krzywczy, na Średnią , Cisową, Krzaczkową itd. itd.Ponownie wiec pytam , czy naprawdę wasze premie i nagrody są ważniejsze od naszego naturalnego środowiska.
To co? Mamy nie pozyskiwać drewna bo wilki nie mają gdzie mieszkać. Mamy nie jeść mięsa a psy zamiast w budzie mają spać z nami w łóżkach. Ludzie ten świat naprawdę schodzi na psy. Ludzie powariowali, dewianci różnej maści robią nam wodę z mózgu. Gdzie rozsądek. Człowiek to człowiek, a zwierzę to zwierze i ma służyć człowiekowi. Proste.
pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz pasmiz
Nie sądziłem, że ewolucja zajdzie tak daleko i wilki będą korzystać z Internetu i że mogą im przeszkadzać premie i nagrody leśników, których można przecież zjeść na wyrębie. A propos, a gdzie jest naturalne środowisko człowieka?
Sorry ale się dołączę do dyskusji, myślę że wilki i inna zwierzyna mają w aż za dużo jedzenia! Watahy dzików i saren podchodzą już do zabudowań i nawet biegają po ulicach! Wilki atakują psy na łańcuchu bo to najłatwiej i zero wysiłku , dziki buszują po śmietnikach bo tam jest łatwa wyżerka itp,
Przesadziliscie z tym zdjęciem psa na łańcuchu.
Niby dlaczego? Niech ludzie wiedzą do czego wilki są zdolne. To agresywne, niebezpieczne drapieżniki. Najlepiej niech się zasadza pod Makowa na jakiegoś ekologa jak będzie...defekowal w lesie.
Przyznam, że wilka jeszcze nie próbowałem, bóbr dobry, łoś dobry, żmija smaczna, ale wilk? Trzeba gulasz zamówić.
Masa żywności w lasach? Chyba sobie jaja robicie. Regularnie jeżdżę w głąb Bieszczad, mamy tam starego Bieszczadnika żyjącego od dziecka. Mówi, ze kiedyś jak wychodził na połoniny nie szło się odpędzić od saren, jeleni i dzików.. a teraz zobaczyć wieksze stado saren w Bieszczadach to wyczyn. Wilki nie maja na co polować.
Szanowny człowieku - nie udostępniaj takich wypocin. Pokazują one kompletny brak wiedzy i aktualnych wiadomości. Bo znacznie więcej jest drzew NOWO SADZONYCH niż WYCINANYCH. Na przyszłość proszę się doedukować i po alkoholu nie sięgać po telefon.
Kolejny brak podstawowych wiadomości. Ktoś tu jest niepoinformowany jak należy i najwidoczniej przeżarty lewackimi ideologiami. Istnieją niestety (nie bójmy się powiedzieć) idioci, którzy nie odróżniają LEGALNEGO POLOWANIA od ZABIJANIA zwierząt. POLUJE myśliwy i robi to legalnie. ZABIJA kłusownik, który przeważnie zadaje znacznie - znacznie więcej cierpienia zwierzynie. Kula myśliwego, który jest przygotowany do polowania trafiając precyzyjnie zwierzę od razu pozbawia je cierpienia. Natomiast różnego rodzaju silki i inne ostre pułapki na zwierzęta należące do kłusownika zadają zwierzęciu okropne cierpienia. Drodzy lewacy, zamiast skupić się na jakiejś sensownej kampanii przeciwko nielegalnym kłusownikom zadającym cierpienie zwierzynie to chcecie nakręcać mechanizm nagonki na myśliwych. Czy to nie kolejny wasz absurd ?
Człowiek od zawsze regulował łańcuchy pokarmowe tego świata. I dlatego tylko istniał. Fakt - nie wolno zatruwać środowiska, ale odpowiedzialne regulowanie populacji wilków i innych zwierząt jest konieczne. Wilki rozmnożyły się aż za bardzo. Stanowią zagrożenie dla życia ludzi. Po przypadku psa przedstawionego w artykule może przyjść kolej na człowieka. Przecież do tego nie można dopuścić. Bo to my mamy sobie ,,czynić tę ziemię poddaną" a nie my ludzie mamy się poddawać zwierzętom, bądź stawiać zwierzę na równi z człowiekiem. Tak - podkreślam - nie może być. Cieszę się, że ktoś to dostrzega.
Atak leników/myliwych nierobów na forum ze wilki zle lasów naszadzamy ze ho ho tak jak w puszczy Karpackiej tak?! zodziejskie nasienie
Trzeba być niezłym śmieciem, żeby trzymać takiego psa jak na zdjęciu na takim łańcuchu jak na zdjęciu! Powiem więcej - żeby trzymać JAKIEGOKOLWIEK psa na takim łańcuchu!
Może trochę więcej szacunku dla kogoś kompetentnego i na tym stanowisku tempa pizdeczko ;)
Pan myśliwy przewodniczący koła łowieckiego nie znający behawioru wilków, a wypowiadający się o nich. Troszkę douczenia proponuję. Jakby ten człowiek wiedział że wilki mają słaby wzrok ale za to słuch i węch doskonały, wiedziałby że jak staliby z kolegą na zawietrznej, nie zobaczyliby tych wilków na polu. Wilk czując człowieka "łamie" sobie łapy uciekając. Miałem z wilkami kilka spotkań i zawsze byłem na niekorzystnej pozycji, wyczuły mnie zanim je zobaczyłem. Wilki atakujące tyralierą ha ha ha jaki niemądry człowiek. Douczyć się proszę, ale nie pytać takich jak sam jest, bo myśliwi niewiele wiedzą. Szkolenia to okazja do spotkań przy wódeczce i żartowaniu sobie. Posłuchać naukowców, ludzi którzy zajmują się wilkami a nawet fotografów przyrody, ci mają więcej wiedzy niż myśliwi.
Nie zmienia to faktu, że wilki i tak stanowią zagrożenie dla ludzi mieszkających w okolicy.
Swoją drogą proszę pójść najpierw na bezpośrednie spotkanie z takim zwierzęciem lub całą watahą, a dopiero potem wysuwać takie śmiałe tezy. To o behawiorze wilków w pańskim komentarzu łatwo zdementować można na przykładzie trzech bieszczadzkich pilarzy, posiadających piły łańcuchowe. Otóż dwa wilki zbliżyły się do pracujących w lesie pilarzy. Nie chciały odejść przez spory odstęp czasu mimo, że pilarze mając odpalone piły chcieli je przepłoszyć i odgonić od siebie. Całe zajście na szczęście zakończyło się bez ofiar, ale intencje wilków nie są do dziś znane. Czy to na pewno odosobniony przypadek? NIE. Niestety nie. Znalazło by się jeszcze wiele. Pragnąłbym odnieść się jeszcze do wontku szkoleń tego komentarza. Jeżeli nie jest pańska osoba w gronie myśliwych, ani też nie ma bliższej styczności ze środowiskiem łowieckim to uprzejmię proszę nie siać lewackiej propagandy i bezsensownych i bezpodstawnych stereotypów, wziętych za przeproszeniem z dupy. Jak to było napisane ?.... Douczyć się proszę, troszkę dokuczenia proponuję;) Cymbale
Tyle tylko że te wilki nie będą uwikłane w reakcje karmiczne za rozszarpanie tego pieska. Natomiast wy którzy strzelacie i zabijacie zwierzęta na polach i w lasach jak również mordując je w zasyfiałych, obskurnych rzeźniach i nabywając i konsumując ich szczątki, poniesiecie tego konsekwencje. Może warto nad tym się skoncentrować i pisać o tym !?!
YOUTUBE.COM - ZIEMIANIE - MORDOWANIE ZWIERZĄT - FILM DOKUMENTALNYMYŚLIWI TO ZABÓJCY - FACEBOOK.COMMORDERCY ZWIERZĄT - POSPOLITERUSZENIE.ORG
Ponownie piszę - przeraża zdjęcie zagryzionego, biednego psa na łańcuchu. Zastanawiam się kto okrutniejszy wilk czy właściciel psa."Gospodarzu" z Kormanic- może gdyby pies nie był uwięziony - na łańcuchu, udało by mu się uciec.Bez wątpienia wilki stanowią problem dla rolników ogromny, ale ..Panowie leśnicy - pozbawiacie leśne zwierzęta ich naturalnego środowiska, wszędzie w okolicach Przemyśla trwa w najlepsze wyręb lasu, warkot pił- może przyszedł czas żeby się opamiętać.Cy naprawdę wasze premie i nagrody są ważniejsze od naszego naturalnego środowiska- ja uważam ,że nie.