W pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego odbyła się niezwykła uroczystość narodzin dzwonu „Henryk”. Stąd rozpoczyna się jego droga na Litwę.
Dzwon jest poświęcony Henrykowi Sienkiewiczowi i przeznaczony do kościoła pw. św. Agaty w Wodoktach na Litwie. Miejscowość, w której zostanie umieszczony dzwon, jest ściśle związana z twórczością polskiego noblisty, leży bowiem na terenie sienkiewiczowskiej Laudy.
Ten etnograficzno-historyczny region położony jest na północ od Kowna. Jego nazwa pochodzi od[paywall] zajmującej centralne miejsce niewielkiej rzeczki Laudy, prawego dopływu Niewiaży. Tam się zaczyna i kończy akcja powieści Potop.
Dzwon będzie miał stosowne inskrypcje w języku polskim, herby Litwy i Polski. Dodatkowo umieszczony zostanie na nim wizerunek Henryka Sienkiewicza oraz po stronie „sakralnej” dzwonu Matka Boska Krakinowska z tego względu, że Krakinów był nieformalną stolicą Laudy.
– Wszelkie wymogi, które są potrzebne do zamontowania dzwonu „Henryk”, są spełnione. Osobiście byliśmy na miejscu i sprawdzaliśmy dzwonnicę. Aktualnie zrobiona jest już forma, a dzisiaj byliśmy świadkami uroczystych „narodzin”, czyli zalania jej stopami. „Henryk” jest wykonany w 78 proc. z miedzi oraz w 22 proc. z cyny. Cały proces produkcji takiego dzwonu trwa około 4 miesięcy. Teraz będziemy czekać około tygodnia, aż wszystko ostygnie, później ruszą dalsze prace nad dzwonem – mówią Waldemar Olszewski oraz Jakub Krawczyk z Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego.

fot.Miłosz Wilgucki
W uroczystych narodzinach dzwonu wzięli udział: poczet sztandarowy Szkoły Podstawowej nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Przemyślu, żołnierze oraz uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze