„Spynka” to po ukraińsku oparcie krzesła albo kręgosłup. Nam kojarzy się raczej ze spinką, a więc czymś, co służy do spinania. I właśnie takie zadanie spełniać ma miniżłobek, utworzony przy ulicy Kilińskiego. To miejsce „spinające” dzieci, które przybyły z Ukrainy oraz ich matki ze środowiskiem, w którym aktualnie żyją.
Powstanie w Przeworsku tego typu placówki to efekt porozumienia, jakie gmina miejska Przeworsk podpisała z Fundacją Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego w Warszawie.
Wespół z UNICEF-em, Plan International, World Childhood Foundation i innymi organizacjami charytatywnymi oraz w partnerstwie z lokalnymi samorządami realizuje ona program tworzenia i prowadzenia „Spynek”, czyli miejsc opieki i edukacji dla ukraińskich dzieci, dających ich matkom szansę na[paywall] podjęcie pracy.
Do „Spynek”, oprócz dzieci ukraińskich, uczęszczają też dzieci z Polski, co pozwala na adaptację z lokalną społecznością. Realizatorzy programu, poprzez tworzenie takich miejsc, chcą sprawić, żeby dzieci uchodźców mogły się rozwijać poprzez integrację z polskimi rówieśnikami.
Przeworska „Spynka” działa od poniedziałku do piątku, od godziny 7 do 17. Wychowawczyniami są w niej opiekunki zarówno ukraińskie, jak i polskie, specjalnie przeszkolone do prowadzenia zajęć edukacyjnych.
Co ważne rodzice decydujący się na umieszczenie dziecka w placówce, nie ponoszą z tym żadnych kosztów. By zapisać swoją pociechę do miniżłobka, wystarczy się skontaktować z Przeworskim MOPS pod numerem tel. 16 6487216 – informuje przeworski ratusz.

fot.UM Przeworsk
Uroczystego otwarcia przeworskiej „Spynki” dokonali burmistrz Przeworska Leszek Kisiel, jego zastępca Wojciech Superson, prezes Zarządu Fundacji „PRO-FIL” Marcin Mołoń, sekretarz miasta Agnieszka Zakrzewska, dyrektor przeworskiego MOPS Magdalena Szlachta oraz jeden z chłopców uczęszczających do placówki. Nadal są w niej jeszcze wolne miejsca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze