Otrzymaliśmy bardzo sympatyczną pocztę z dołączonym zdjęciem od Bolesława Ekierta właściciela sklepu obuwniczego na przemyskich podcieniach i legendy trenerskiej w podnoszeniu ciężarów. Tym razem pan Bolek obdarował kwiatami panią, która przepracowała u niego 44 lata.
Kto nie zna sklepu na przemyskich podcieniach firmy Ekbut? Trzy pokolenia zaopatrywały się u pana Bolesława w obuwie marki Chełmek oraz galanterię skórzaną.
Sklep w ocenie czytelników „Życia Podkarpackiego” urósł do rangi kultowego miejsca, a sam właściciel był wielokrotnie bohaterem tekstów, dotyczących historii podnoszenia ciężarów. W latach 70. i 80. ubiegłego stulecia podopieczni B. Ekierta święcili sukcesy na pomostach w Polsce i za granicą.
Tym razem okazją do ponownego zaglądnięcia na podcienia było przejście na emeryturę Anny Chodań. Pani Ania przepracowała 44 lata w jednym miejscu. – Pamiętam tę panią. Miałam siedem lat, jak z mamą kupowałam u niej buty. Zawsze miła, uśmiechnięta – powiedziała jedna z czytelniczek ŻP.
Pani Ania przeszła na emeryturę w Dniu Kobiet, pan Bolesław obdarował ją bukietem kwiatów. W oku zakręciła się łezka, ale cóż takie życie. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia Pani Aniu.
Jeżeli przemyślanie chcą jeszcze poczuć klimat tego miejsca i zakupić, na przykład gustowne pantofle to muszą się pospieszyć. Jak informuje B. Ekiert sklep prawdopodobnie nie dotrwa do jubileuszu 60 lat swojej działalności na podcieniach, który przypada na styczeń przyszłego roku.
Już w czerwcu tego roku będzie musiał opuścić magiczne miejsce na podcieniach.
(r)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Piękna Pani! Robiłam zakupy nie raz w tym sklepie. Pozdrawiam????
Pozdrowienia dla Pana Bolesława i Wielki szacuneczek za to co robił kiedyś dla sportu.
Piękny sklep, miło powspominać kolejki .
Niestety tak jest na forum ŻP gdy wstawia się emotikony, zamiast buźki mamy znak zapytania.
Piękna Pani! Robiłam zakupy nie raz w tym sklepie. Pozdrawiam????
Te znaki zapytania to... chochlik!
Pozdrowienia dla Pana Bolesława i Wielki szacuneczek za to co robił kiedyś dla sportu.