Reklama

W szkołach brakuje podręczników i ćwiczeń

– Za zamówienie podręczników, więc także ich brak obecnie w szkołach odpowiadają dyrektorzy oraz odpowiednie komórki oświatowe danego samorządu lokalnego – powiedziała rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska. To jedno zdanie rozsierdziło i ubodło dyrektorów szkół podstawowych. – To kompletna bzdura. Jak się nie ma żadnych argumentów, to takie brednie się wygaduje – usłyszeliśmy od jednego z dyrektorów przemyskich szkół podstawowych.

Falstartem rozpoczął się rok szkolny 2017 – 2018. 4 września br. poszli do szkół pierwsi uczniowie, których objęła rządowa reforma edukacji. Niestety, w bardzo wielu placówkach oświatowych w całej Polsce uczniowie dostali niekompletne zestawy podręczników lub nie dostali ich w ogóle. Czarny scenariusz przewiduje, że na książki szkoły będą musiały poczekać nawet kilka tygodni. „Moja córka, tak jak i inne dzieciaki, zaczęła dziś nowy rok szkolny. Zamiast do pierwszej klasy gimnazjum poszła do siódmej klasy szkoły podstawowej. Aktualnie ma dostępny jeden – powtórzę – jeden podręcznik. Do matematyki. Pozostałe mają być w najbliższych tygodniach lub miesiącach” – podobnych alarmujących informacji czy komentarzy pojawiło się w sieci tysiące[paywall].

Kto zawalił?

Tę nienormalną sytuację starała się wytłumaczyć rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska. – Za zamówienie podręczników odpowiadają dyrektorzy szkół oraz odpowiednie komórki oświatowe danego samorządu lokalnego. My nie nadzorujemy wydawnictw ani trybu zamawiania książek – powiedziała. – Ewentualne opóźnienia mogą więc wynikać z terminu, w którym szkoła zamawiała podręczniki . Nauczyciele mają swobodę w realizowaniu programu i mogą się zdecydować na pracę bez nich. To kwestie indywidualne, które zależą od placówki – dodała.

Reklama

Ta wypowiedź zdenerwowała dyrektorów szkół podstawowych, bo o brak książek w placówkach tego szczebla chodzi. Postanowiliśmy sprawdzić, jak sytuacja wygląda w kilku przemyskich szkołach podstawowych. Od razu trzeba wyjaśnić: nie we wszystkich brakuje książek.

Szkoły nie popełniły błędu

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 Beata Kosicka-Siwak: – Nie mamy jeszcze wszystkich podręczników. Szkoły nie popełniły żadnego błędu, tak jak to jest sugerowane. Cała procedura zamówień była przeprowadzona jak w latach poprzednich. Najpierw podany został wykaz podręczników i zatwierdzony przez radę pedagogiczną. Kiedy tylko mieliśmy gotowy plan finansowy na najbliższy rok szkolny, złożyłam zamówienie do wydawnictw. Była połowa czerwca. Okazuje się teraz, że te nie nadążają z wysyłaniem podręczników na czas. Nasze panie z biblioteki, które zajmują się przyjmowaniem i szkolną dystrybucją, w ciągu ostatniego tygodnia sierpnia siedziały nad tym po kilkanaście godzin dziennie. To jest sajgon. Mamy 17 oddziałów, około 400 dzieci. Podręczników nie mają uczniowie zarówno z klas pierwszych,  jak i siódmych. Nauczyciele, zamiast uczyć, borykają się z brakiem książek.

Reklama

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 15 Artur Mykita: – Słyszałem wypowiedź pani rzecznik MEN-u i kompletnie się z nią nie zgadzam. Trochę nam przykro. U nas także nie ma książek dla wszystkich. Zamówienie na nie zostało złożone w czerwcu i terminy ustalone z wydawnictwami nie zostały dotrzymane. Nie rozumiem, z czego to wynika, przed ubiegłym rokiem szkolnym wszystko było w porządku.

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 Halina Kasyan: – Książki spływają systematycznie, ale wciąż mamy braki. Mamy 17 oddziałów i 391 uczniów. Brakuje książek od klasy czwartej do siódmej, ćwiczeń z kolei już od klasy drugiej. Z różnych przedmiotów: języków, techniki, geografii, matematyki. Pojedynczych podręczników nie ma ponad połowa dzieci, podobnie jest z ćwiczeniami. Dokładnie 235 uczniów.

Reklama

Wina po stronie wydawnictw

– Wniosek o udzielenie dotacji celowej w 2017 roku na wyposażenie szkół w podręczniki i materiały edukacyjne lub ćwiczeniowe wpłynął do kuratorium oświaty 6 lipca. 27 lipca otrzymaliśmy decyzję w sprawie zwiększenia puli na wspomniany cel. Środki finansowe do szkół zostały przekazane 10 sierpnia, a dyrektorzy, po otrzymaniu pieniędzy, zamówili podręczniki w wydawnictwach. Według informacji, jaką 6 września otrzymaliśmy z Ministerstwa Edukacji Narodowej, przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacji Polskiej Izby Książki (PIK) poinformował publicznie, że podręczniki dla uczniów na nowy rok szkolny są gotowe. Dodał, że do ponad  95 procent szkół trafią one najpóźniej w pierwszym tygodniu września, a wydawnictwa są w stałym kontakcie z dyrektorami placówek. Według informacji zebranych 8 września od dyrektorów przemyskich szkół na 12 placówek trzy wyposażyły w podręczniki wszystkich uczniów, a w pozostałych jednostkach występują braki. Przyczyna opóźnienia leży po stronie wydawnictw – powiedział rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2017-09-11 20:12:32

    Cała Europa z was się śmieje PISoBOLSZEWICKIE nieudole, oszuści i złodzieje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adc - niezalogowany 2017-09-11 21:14:19

    Uczeń który nie ma w plecaku 30 kg ćwiczeń  to żaden uczeń

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2017-09-12 15:57:21

    Dziwne... "PISoBOLSZEWICKIE". Skąd to się wzięło. Przecież PiS walczy z ruskimi. Samolotu skurwiele nie chcą oddać. To bolszewickie PO z Tuskiem trzyma sztamę z Putinem. To są jebane kabany a nie PiS.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości