Reklama

Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną pożaru na Mariackiej

12/04/2016 17:39

Choć od pożaru warsztatów przy ul. Mariackiej minęło ponad 3 miesiące, wciąż nie wiadomo, co było przyczyną zdarzenia. Nie są również znane przyszłe losy obiektu – jego całkowite wyburzenie nie jest wcale oczywiste.

Okazuje się, że do wydania opinii na temat przyczyn pożaru jest jeszcze daleka droga. – Ze względu na zagrożenie zawaleniem budynku nie można było wykonać na miejscu zdarzenia szczegółowych oględzin z udziałem biegłych i zabezpieczyć do dalszych badań kryminalistycznych przedmiotów, od których mógł się rozpocząć pożar. Uzyskana zgoda nadzoru budowlanego pozwoli zespołowi specjalistów, działających pod nadzorem prokuratora, przystąpić do oględzin i zabezpieczenia śladów – mówi Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Od pożaru minęło ponad 3 miesiące. Czy to nie ma wpływu na ocenę dowodów?[paywall] – Dla specjalistów nie ma to większego znaczenia. W tym czasie nikt nie wchodził na zabezpieczony teren, zatem nie usunięto śladów – odpowiada M. Pętkowska.

Reklama

Rzecznik prokuratury dodaje, że wszyscy świadkowie zostali przesłuchani, a duża część dokumentacji dotycząca nieruchomości jest zabezpieczona.

 

Przedostatni taki budynek

Nie wiadomo również, co czeka zrujnowany budynek. – Postępowanie nie jest zakończone, ponieważ stanowiska nie zajął jeszcze konserwator zabytków. Ekspertyza zakłada, że część środkowa obiektu nadaje się do rozbiórki, ale konserwatorzy skłaniają się do tego, żeby ją pozostawić i odbudować – informuje Krzysztof Piątek, naczelnik Wydziału Inspekcji i Kontroli w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

Reklama

Z oceny przeprowadzonej przez uprawnioną osobę wynika, że był to przedostatni tego typu budynek na Podkarpaciu. Jeszcze jeden stoi w Rzeszowie, ale zachował się w gorszym stanie.

Niewykluczone, że budynek zostanie zburzony i odbudowany z wykorzystaniem zachowanych elementów. – Jest również możliwość odbudowy z użyciem nowych materiałów i jednoczesne wyeksponowanie kilku elementów, które pozostały. Stosunkowo mało ucierpiały dwa elementy zewnętrzne, zwieńczające tę halę z dwóch stron – mówi K. Piątek.

Reklama

 

Odbudowa bardziej kłopotliwa

Decyzja o odbudowie budynku, choć może wartościowa ze względów historycznych, z pewnością przysporzy dodatkowych kłopotów. Trudno przypuszczać, żeby PKP miało pieniądze na tak drogą inwestycję. Trudniej będzie również sprzedać lub wydzierżawić obiekt z obostrzeniami konserwatorskimi. Jak wiadomo, inwestorzy nie chcą mieć konserwatora na karku, bo wtedy łatwiej jest prowadzić budowę lub remont.

Trwająca wciąż procedura to również problem dla poszkodowanych – zarówno właścicieli istniejących tam zakładów, jak i ich klientów, którzy stracili swoje auta. Dopóki na teren nie można wejść, nie można również oszacować wszystkich strat i nawet wyrejestrować spalonych pojazdów.

Pożar przy ul. Mariackiej wybuchł we wtorek, 29 grudnia, ok. g. 21. Po drewnianej konstrukcji dachu ogień bardzo szybko rozprzestrzeniał się na cały obiekt. Dodatkowym utrudnieniem były znajdujące się w środku łatwopalne materiały: butle z gazem oraz pojemniki z chemikaliami i paliwem. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin, uczestniczyło w niej ponad 80 strażaków. Powierzchnia spalonego obiektu to niespełna 3700 metrów kwadratowych, a kubatura – niecałe 30 tys. metrów sześciennych.

Spalony budynek miał charakterystyczny kształt półokręgu. Przed laty naprawiano w nim wagony i lokomotywy. Teren jest własnością PKP, natomiast prywatni przedsiębiorcy wynajmowali powierzchnie użytkowe. Znajdowało się tam również jedno mieszkanie prywatne.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2016-04-12 19:51:52

    Bo o to chodzi Bakcylowi. On tylko czeka, już ma plan, jak ten teren zagospodarować. Jeden WIELKI hipermarket Potruś Pen. Takie ma wizje! Che zrobić konkurencję dla Lidla i Biedronki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tubylec - niezalogowany 2016-04-13 13:17:01

    Mam nadzieję, ze ta rudera wkrótce sama runie i przestanie straszyć i szpecić okolicę (i tak już nie najładniejszą).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    4j5u6 - niezalogowany 2016-04-13 20:39:33

    Ziemia Obiecana , znacie ten film . Tam też nie było wiadomo dlaczego palą się fabryki i co było przyczyną pożaru

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama