Dwa podejścia do wyboru przewodniczącego Rady Powiatu Przemyskiego robili radni powiatowi. Za pierwszym razem wyłonić osoby piastującej tę funkcję się nie udało, za drugim ponownie poddano w wątpliwość fakt, czy w obliczu zbliżających się wielkimi krokami wyborów nie lepiej zostawić jej radnym kolejnej kadencji. Finalnie przeszła jedyna zgłoszona kandydatura.
Każdy organ samorządowy musi mieć osobę bądź osoby, które będą kierowały jego pracami. Tak jest w wypadku rady powiatu. Jej pracami kieruje przewodniczący, który sprawnie planuje i prowadzi obrady. W obliczu śmierci dotychczas piastującego to stanowisko Wojciecha Bobowskiego radni stanęli przed zadaniem wyłonienia nowego kandydata do tej funkcji. Co do konieczności takiego posunięcia zarówno na pierwszej sesji, której punktem był wybór nowego przewodniczącego rady, jak i na kolejnej niektórzy radni mieli wątpliwości. I za pierwszym, i za drugim razem proszono o opinie prawne...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze