Białostocka firma Velo Projekt zdecydowała się podjąć wyzwanie i wybudować w Przemyślu „Bike Town Trails” – sześć tras rowerowych o różnej skali trudności. To jeden z projektów w ramach Budżetu Obywatelskiego 2020 r.
Wnioskodawcą był szef Fundacji „Azymut” Waldemar Hryniszyn. Łączny koszt – według złożonego projektu – wynosił 495 tys. 690 zł. Ten zakładał zagospodarowanie terenów miejskich przylegających do stoku narciarskiego poprzez zbudowanie 6 tras (ścieżek) rowerowych o zróżnicowanej trudności: trasa zielona, niebieska, czerwona, fioletowa, czarna i żółta. Zaproponowany projekt pozwoliłby na uruchomienie letniego potencjału stoku – dzięki ścieżkom rowerzyści mieliby znacznie częściej korzystać z kolei linowej[paywall].
Pojawiły się jednak problemy z wyłonieniem wykonawcy. Pierwszy przetarg został unieważniony. Do drugiego zgłosiła się jedna firma. To Velo Projekt z Białegostoku. Miasto zapłaci za wykonanie 472 tys. 873 zł. To poniżej wyznaczonego przez magistrat limitu.
Zadaniem wykonawcy ma być „zaprojektowanie, a następnie wykonanie przedsięwzięcia według opracowanego projektu, obiektu rekreacyjnego, jakim jest zespół naturalnych, zrównoważonych kierunkowych ścieżek rowerowych typu „singletrack” z infrastrukturą towarzyszącą w postaci widokowego punktu odpoczynku i małej architektury w Przemyślu”. Prace projektowe i realizacja ścieżek rowerowych mają być zgodne z technologią opracowaną przez IMBA (International Mountain Bicycling Association). Inwestycja powstanie na miejskich działkach w rejonie ulic: Sanockiej, Pasteura, Kruhelskiej i Chodkiewicza. Przewidywane jest wykonanie 6 tras rowerowych o zróżnicowanej trudności o łącznej długości około 4 km 600 m oraz tras dojazdowych, o długości ok. 250 m. Przy projektowaniu tras białostocka firma będzie musiała wziąć pod uwagę, że niektóre działki leżą na obszarze ochrony konserwatorskiej. Będzie musiała również wykonać badania geologiczne (na tym terenie znajdują się osuwiska) oraz postarać się o zgody środowiskowe (m.in. występowanie chronionego motyla modraszka). Dodatkowo w ramach zamówienia powstać ma specjalna strona internetowa i mobilna aplikacja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Komu to potrzebne? Może tak poprawić funkcjonowanie kanalizacji miejskiej, żeby za każdym razem jak spadnie ulewa to nie zalewało ulic albo stworzyć strefę ekonomiczną. Budżet obywatelski to wywalanie pieniędzy w błoto na durnoty tego typu jak siłownie czy trasy rowerowe.
Jest cała masa ważniejszych rzeczy niż takie sprawy. Mamy XXI wiek a ludzie w mieście nie mają wody, kanalizacji, problemy z dojazdami do domów. Oczywiście jest cała masa zwolenników ale czy warto to robić kosztem innych ?! Panie PREZYDENCIE, zapewnijcie PODSTAWOWE potrzeby MIESZKAŃCÓW !!! Dla Wnioskodawcy sprzedawcy rowerów znającym się prezydentem do czysta $$$$$$ kasa (rowery, serwis, drogi osprzęt)
Oczom nie wierzę.Rusza inwestycja skierowana dla młodych i aktywnych a tych w naszym mieście nie brakuje. Czy już możemy powiedzieć DZIĘKUJEMYSzczególnie teraz w krytycznym okresie zarazy podnosi to na duchu i nie każe siedzieć w zamkniętych czterech ścianach chowu klatkowego a przebywać w przestrzeni otwartej i to aktywnie.
Z całym szacunkiem ale Przemyśl wyglada jak Rzeszów 20 lat temu. Nic sie tu nie buduje a i remontuje sporadycznie. Bierzcie przykład ze stolicy województwa. Nowoczesne budownictwo apartamentowce ponad 20 pietrowe, kolejne dwa w budowie. Mieszkanców juz prawie 200 tys, miasto sie rozwija dynamicznie. Znajomi mowią ze jak na impreze czy zakupy to do Rzeszowa. Duze galerie, kina, trasy rowerowe, bulwary, kilka szkół wyzszych uniwerek, knajpy... życie... a tu... szkoda słów
4200 zakażonych , a oni się bawią w rowerki zamiast zainwestować w pomoc ludziom.Po prostu ręce opadają.Kto o tym decyduje.Lepiej kupcie laptopy dla dzieci , bo lada chwila wrócimy na zdalne nauczanie.Już jest tragedia, a będzie gorzej.Czy takimi nierozsądnymi decyzjami i urządzaniem zabaw chcecie ukryć swoją bezsilność, albo niewiedze jak zarządzać?
Jako osserwatore premyslensis potwierdzam że tzw fundusz obywatelski to marnotrastwo publicznego, zaś w przypadku naszej marnej, upadłej pod każdym względem miesciny wdowiego grosza. Tyle wszędzie brudu, dziadostwa, obdartych z tynków domów i kamienic co mnie razi szczególnie a nie remontowanych często od momentu wybudowania, ba nawet wiele kamieniczek pod oknami Bakuna czyli w Rynku, okropnie zaniedbane tzw podcienia a suweren proponuje głównie wydawanie i tak marnej kasy na kolejne siłownie, place zabaw, czy np jak powyższe pomysły kolejnych tras rowerowych. Nadmieniam że w tym grajdole nie ma nic, ani hali sportowej, hali z przwdziwego zdarzenia a nie salek, basenu otwartego, plaży nad pięknym nadbrzeżu Sanu, lodowiska zakrytego a nie sezonowych ślizgawek. Place zabaw, obserwuję coraz mniej dzieci np w parku na wzgórzu zamkowym 2 ładne place, niemal zawsze puste, dewastowane przez młodą żulię, siłownie plenerowe, obserwuję że niemal nigdy nikt na nich nie ćwiczy, ścieżek rowerowych pod dostatkiem, rowerzystów coraz mniej, co widzę często tymi ścieżkami spacerując. A więc pytam, czy nie pieniądze z tego funduszu nie można wydać lepiej, bardziej racjonalnie np na odmalowanie kilku okropnych kamienic w centrum bo wstyd za takie dziadostwo, lub zsumować kwoty i zbudować otwarty basen czy plażę nad Sanem by ludzie nie byli zmuszani jeżdzić w lecie do Ostrowa, Radymna czy Jarosławia, wstyd, po prostu wstyd. Przecież te bulwary nad Sanem to zwykła fikcja, wytwór ludzkiej bujnej wyobraźni, skończy się jak zwykle, jak wszystko w Przemyślu na niczym, na wirtualizacji. To tylko kilka nie zobowiązujących myśli i propozycji, mogą być inne, więcej ale bardziej realistyczne, możliwe do zrealiziwania a nie fikcyjnych pomysłów nie do zrealizowania ze względów finansowych bądź niepotrzebnych, bezsensownych.
Wreszcie ktoś pomyślał o emerytach
Inwestycja skierowana jest do wszystkich.Na trasie zielonej jak też niebieskiej szaleć bedą mogli emeryci zamiast siedzieć przed telewizorem
Do podróby przemyskiego obserwatora... Chłopie ty dalej swoje. Z jakiej racji miasto ma finansować remonty prywatnych kamienic? To nie są te czasy co kiedyś. Sam ciągle obrażasz zwykłych mieszkańców sugerując, że są durni, a wyjeżdżasz z pomysłem który jest idiotyczny. Co do budowy basenów czy kąpielisk to się zgadzam, chociaż przypominam sobie twoje wpisy, które krytykowały pomysły budowy takowych inwestycji. Brak stabilności i logiki. Uważam że nie ma się co rozdrabniać i basen który powstanie powinien powinien być droższy i co za tym idzie bardziej atrakcyjny nie tylko dla mieszkańców ale i turystów.To że sobie, ktoś da nick po włosku to od razu nie oznacza, iż przybędzie mu od tego rozumu.
11.01 2018 została uchwalona ustawa prezydent Jak on nic nie może zrobić w tej sprawie.
Jak Pisiory wprowadzą czerwoną strefę u Nas to nikt nie wyjdzie na spacer lub aktywnie spędzić wolny czas. Znowu miśki będą się szwędały po mieście i wlepiać mandaty.
A moze ktos wreszcie wyremontuje ulicę Wołodyjowskiego w Przemyślu? przeciez w czasie deszczu tamtędy nie mozna przejechac straszne dziury nie mowiac jak droga jest bardzo wąska.Czas wreszcie o tym pomyslec szanowna władzo
Komu to potrzebne? Może tak poprawić funkcjonowanie kanalizacji miejskiej, żeby za każdym razem jak spadnie ulewa to nie zalewało ulic albo stworzyć strefę ekonomiczną. Budżet obywatelski to wywalanie pieniędzy w błoto na durnoty tego typu jak siłownie czy trasy rowerowe.
Jest cała masa ważniejszych rzeczy niż takie sprawy. Mamy XXI wiek a ludzie w mieście nie mają wody, kanalizacji, problemy z dojazdami do domów. Oczywiście jest cała masa zwolenników ale czy warto to robić kosztem innych ?! Panie PREZYDENCIE, zapewnijcie PODSTAWOWE potrzeby MIESZKAŃCÓW !!! Dla Wnioskodawcy sprzedawcy rowerów znającym się prezydentem do czysta $$$$$$ kasa (rowery, serwis, drogi osprzęt)
Oczom nie wierzę.Rusza inwestycja skierowana dla młodych i aktywnych a tych w naszym mieście nie brakuje. Czy już możemy powiedzieć DZIĘKUJEMYSzczególnie teraz w krytycznym okresie zarazy podnosi to na duchu i nie każe siedzieć w zamkniętych czterech ścianach chowu klatkowego a przebywać w przestrzeni otwartej i to aktywnie.