Jedno jest pewne: doszło do wielkiej tragedii. Policjanci odkryli zwłoki noworodka w plastikowym kuble – były przykryte papierowymi ręcznikami z brunatnym nalotem. Ale jakiekolwiek ferowanie wyroków, skazywanie kogokolwiek na publiczny lincz, ocenianie moralne, zanim śledczy ostatecznie ustalą, co tak naprawdę wydarzyło się 8 kwietnia br. w jednej z miejscowości w gminie Fredropol, jest niewskazane. By nie powiedzieć niedopuszczalne.
W środowe przedpołudnie, 8 kwietnia br., do Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu trafiła 41-letnia kobieta z objawami silnego krwotoku. Szybko się okazało, że był on wywołany przebytym porodem. Było między g. 12.30 a g. 13, kiedy szpital na Monte Cassino powiadomił o tym fakcie policję. Funkcjonariusze natychmiast udali się do miejsca zamieszkania pacjentki. To jedna z miejscowości w gminie Fredropol. Jednorodzinny dom. Na miejscu dokonali makabrycznego odkrycia. W plastikowym kuble odkryli zwłoki noworodka – były przykryte papierowymi ręcznikami z brunatnym nalotem.
– Rozpoczęło się intensywne śledztwo. Zatrzymane zostały osoby zamieszkujące tę posesję, czyli mąż 41-latki oraz jego rodzice. W sprawie tej zostało wszczęte śledztwo, które zostało zakwalifikowane z artykułu 149. Kodeksu karnego, który dotyczy zabicia dziecka przez matkę w okresie porodu, pod jego wpływem. Ta kwalifikacja miała jednak charakter wstępny i mogła w toku śledztwa ulec zmianie. I uległa
Reklama
– powiedziała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Małgorzata Kurasiewicz-Taciuch...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 73% tekstu do przeczytania.
Wykup dostęp