Firma „Bravo” z Węgrzców w Małopolsce wygrała przetarg na oznakowanie poziome ulic na terenie Przemyśla. Roboty będzie miała w bród, bo po zimie oznakowanie ulic w nadsańskim mieście wygląda fatalnie.
– Śluzy rowerowe, które wymalowane zostały w zeszłym roku w kilku miejscach miasta, są w opłakanym stanie. Zeszła większość czerwonej farby. Mijają dni, a nikt odpowiedzialny nic z tym nie robi – starał się nas zainteresować tematem jeden z czytelników. Słusznie, bo zarówno śluzy rowerowe, jak i pozostałe elementy oznakowania poziomego przemyskich ulic nie wyglądają najlepiej, by nie powiedzieć fatalnie.Pod koniec marca br. instytucja odpowiedzialna za taki stan rzeczy rozstrzygnęła przetarg na oznakowanie poziome ulic na terenie Przemyśla. Stanęło do niego 9 firm z całej Polski. Wygrała firma „Bravo” Łukasza Łukacza z Węgrzców w województwie małopolskim. Kwota brutto to 185 tys. 216 zł, najniższa z oferowanych. Najwyższą zaproponowała firma „Biza Kolor” z Rudników (273 tys. 115 zł). Oferta została jednak odrzucona.
Przed firmą z Węgrzców wiele pracy. – Nie rozpoczynali pracy na początku kwietnia, bo pogoda była niesprzyjająca. Musi być ciepło i sucho. Odmalowane zostanie stare oznakowanie na wszystkich ulicach w mieście – poinformował zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Piotr Bartocha. – Firma prace podzieliła na dwa etapy. Pierwszy trwać będzie około czterech tygodni i dotyczyć będzie oznakowania poziomego i śluz rowerowych. Drugi etap zaplanowany został na koniec sierpnia i obejmie oznakowanie przed szkołami, czyli piktogramy czy znaki ostrzegawcze. Wykonawca ma obowiązek przedstawić nam projekt zmiany organizacji ruchu minimalizujący utrudnienia. Na głównych ulicach prace prowadzone będą przede wszystkim nocami – zapewnił P. Bartocha.
Przypominamy, że śluzy rowerowe, które pojawiły się na kilku przemyskich skrzyżowaniach, mają poprawić bezpieczeństwo cyklistów. Nie wszyscy wiedzą, jak z nich korzystać. Zatrzymujące się na czerwonym świetle samochody nie mogą wjechać na wyznaczony pas. Jest on przeznaczony dla rowerzystów. Cykliści ustawiają się przed samochodami na całej szerokości pasa i pierwsi ruszają na zielonym świetle.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tego typu prace powinno ( i wykonywały ) MZUK.
Ja sie tylko pytom kto wzioł łapówe. Czy nikt nie czuje,że taki przetarg śmierdzi na odległość.
Pan Pusiarski (ponieważ to on w listopadzie, miesiacu wyborczym wychwalał się sukcesem wymalowania słuz rowerowych) lub inna osoba realnie odpowiedzialna za wymalowanie w jesieni zeszłego roku śluz rowerowych powinna odpowiedzieć osobiście i finansowo za to, że nasze pieniądze zostały wylane w błoto. Jestem za śluzami ale pomysł malowania je na zimę !? no ludzie kochani... przecież to była kampania wyborcza za nasze wspólne pieniądze. Jeszcze w zeszłym roku pisałem na forach, że tą farbę zje mróz i sól - dokładnie taki efekt mamy po paru miesiącach... naprawdę nikt nie bierze odpowiedzialności za takie wpadki ?
Jest rzecza zastanawiajaca,dlaczego w drugim pod wzgledem wielkosci miescie w woj.podkarpackim nie ma firmy ktora moglaby wykonywac te czynnosci na bierzaco???
Dlaczego takich prac nie wykonują lokalne firmy z Przemyśla i okolic. Chyba już za dużo zarabiamy. Niech pieniądze weźmie firma z Krakowa, u nas przecież już wszyscy mają pracę... Za rowerzysta - "Pan" Pusiarski - szkoda gadać - kto miał wątpliwą przyjemność poznać tego "Pana" wie o czym mówię.
Tego typu prace powinno ( i wykonywały ) MZUK.
Ja sie tylko pytom kto wzioł łapówe. Czy nikt nie czuje,że taki przetarg śmierdzi na odległość.
Pan Pusiarski (ponieważ to on w listopadzie, miesiacu wyborczym wychwalał się sukcesem wymalowania słuz rowerowych) lub inna osoba realnie odpowiedzialna za wymalowanie w jesieni zeszłego roku śluz rowerowych powinna odpowiedzieć osobiście i finansowo za to, że nasze pieniądze zostały wylane w błoto. Jestem za śluzami ale pomysł malowania je na zimę !? no ludzie kochani... przecież to była kampania wyborcza za nasze wspólne pieniądze. Jeszcze w zeszłym roku pisałem na forach, że tą farbę zje mróz i sól - dokładnie taki efekt mamy po paru miesiącach... naprawdę nikt nie bierze odpowiedzialności za takie wpadki ?