Władze gminy Żurawica niebawem skierują do sądu pozew przeciwko organizatorom blokady drogi krajowej nr 77 w Duńkowiczkach w gminie Orły. Będą żądać odszkodowania za zniszczenie gminnych dróg przez samochody, zmuszone do objazdów.
Blokada drogi krajowej nr 77 w Duńkowiczkach w gminie Orły rozpoczęła się 3 czerwca br. o g. 7. Mieszkańcy tej, ale i sąsiednich miejscowości kategorycznie nie zgadzali się na budowę drogi łączącej „77” z terminalem kolejowym T1 w Żurawicy Rozrządowej, której wstępne plany zostały przedstawione przez wicemarszałka województwa podkarpackiego, przemyślanina Piotra Pilcha. Obecnie jedyną drogą dojazdową do żurawickiego terminala kolejowego jest ulica wiodąca przez centrum tej miejscowości. Planowana inwestycja – zdaniem pomysłodawców – ma nie tylko poprawić komunikację, ale także wspierać nie tyle rozwój, co reaktywację „suchego” portu w Żurawicy, który w przyszłości ma się stać strategicznym centrum logistycznym łączącym wschód z zachodem Europy. Jej budowa ma kosztować ok. 100 mln zł. Tyle, że – zdaniem protestujących – wszystko odbyło się do tej pory bez ich wiedzy. Nie było żadnych konsultacji społecznych, ani z ramienia gminy, ani powiatu czy województwa.
W związku z blokadą policja zorganizowała objazdy. Te poprowadzone zostały przez drogi gminne, albo o nienajlepszej jakości, albo niedawno wyremontowane. 19 czerwca br. protest się zakończył. Władze gminy Orły cofnęły zgodę na zgromadzenie. Na drodze krajowej nr 77 przywrócony został normalny ruch pojazdów[paywall].
Wówczas od przewodniczącego zgromadzenia Macieja Partyki usłyszeliśmy m.in.:
– Wójt gminy Orły otrzymał pisma z policji, w których było kilka argumentów, aby protest zakończyć. Przychyliliśmy się do nich. Zaczynają się wakacje, a objazdy kierowane były na boczne drogi, które rzeczywiście na niektórych odcinkach są niebezpieczne. Podjąłem decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia.
Jak się okazuje, to nie koniec tematu. Tak jeśli chodzi o wciąż niesprecyzowaną kwestię przebiegu drogi łączącej „77” z terminalem kolejowym T1 w Żurawicy Rozrządowej, jak i konsekwencji związanych z blokadą drogi.
Władze gminy Żurawica niebawem złożą wniosek do sądu o zadośćuczynienie.
– Objazdy poprowadzone zostały przez drogi na terenie naszej gminy. Zwłaszcza przez Orzechowce i Żurawicę. Ich nawierzchnia została zniszczona. Nie możemy sobie na coś takiego pozwolić. Jesteśmy już na ostatniej prostej przygotowania pozwu przeciwko organizatorom tego protestu. Będziemy żądać wypłaty odszkodowania za zniszczenie dróg gminnych
– powiedział wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze