Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio łączy w sobie wielowiekową tradycję szpitalnictwa w Przemyślu z najnowocześniejszymi procedurami i innowacyjnymi rozwiązaniami.
Początki szpitalnictwa w Przemyślu sięgają co najmniej XV wieku. Są przesłanki, że pierwszy szpital pojawił się już w 1415 roku, a na pewno funkcjonował w 1441 r. i nosił wezwanie Świętego Ducha. 20 lat później – w 1461 r. drugi szpital w mieście – również Świętego Ducha – uposażył Andrzej z Pomorzan, sekretarz królewski i pisarz ziemi przemyskiej. Warto wiedzieć, że w tamtym czasie szpitale nie tyle pełniły roli lecznic, a raczej przytułków, w których schronienie znajdowały osoby niezdatne do pracy.
W 1642 r. szpital spłonął i nie został już odbudowany. Pod koniec XVII stulecia powstają jednak dwa nowe szpitale: jeden im. Św. Rocha z fundacji Andrzeja Maksymiliana Fredry; natomiast drugi – przy obecnej ul. Kościuszki – zakładają bonifratrzy. Około 100 lat później władze austriackie likwidują oba, jednak z braku innej placówki, szpital zakonny istnieje jeszcze kilka lat. Oprócz tego własnym przytułkiem dysponowała również gmina żydowska. On również został zlikwidowany przez Austriaków.
2 czerwca 1795 r. dochodzi do otwarcia nowego szpitala miejskiego (którego kontynuatorem jest obecny szpital wojewódzki). Do 1808 r. funkcjonował on w miejscu szpitala bonifratrów, następnie przeniesiono go do dawnego domu parafialnego obrządku greckokatolickiego (obok wieży zegarowej na placu Niepodległości).
Za szpital służył niewielki budynek z jednym pokojem, kuchnią, poddaszem i piwnicą, mogący pomieścić najwyżej 12 chorych. W połowie XIX wieku rozbudowany obiekt mieścił już 40 łóżek. Miasto jednak przeżywało rozkwit i taka placówka nie spełniała swoich potrzeb. W 1876 r. kończy się budowa nowego szpitala przy ul. Władycze (obecnie Szkoła Podstawowa nr 11) liczącego aż 175 łóżek. Był to największy szpital prowincjalny w Galicji. Wkrótce i on jednak okazał się za mały i niepraktyczny. Problemem okazała się nie tylko wielkość, ale rozmieszczenie pomieszczeń, brak wentylacji i ogrzewania w ubikacjach. Dodatkowo budynek wciśnięty pomiędzy wysokie kamienice nie pozwalał na swobodny przepływ świeżego powietrza ani stworzenie oczekiwanego ogrodu spacerowego. Tymczasem na przełomie XIX i XX wieku liczba chorych często przekraczała 200, a czasem dochodziła nawet do 260.
W takiej sytuacji zapadła decyzja o budowie nowego szpitala na obrzeżach miasta przy ul. Buszkowickiej (obecnie ul. Rogozińskiego). Oficjalne otwarcie nastąpiło 2 stycznia 1906 r., ale pierwszych pacjentów przewożono już w grudniu 1905 r. W skład kompleksu szpitalnego wchodziły trzy budynki piętrowe (1 administracyjny i 2 dla chorych), parterowy oddział chorób zakaźnych, kaplica, prosektorium i budynki gospodarcze.
Z czasem i ten szpital okazał się niewystarczający. Niektóre oddziały mieściły się w zupełnie innych częściach miasta: przy ul. Słowackiego i na Lipowicy. W połowie lat 70. XX wieku zdecydowano o utworzeniu nowego obiektu. Budowany ponad 20 lat szpital wojewódzki przy ul. Monte Cassino w Przemyślu został oficjalnie otwarty 3 października 2000 r. Było to jednak otwarcie symboliczne, bowiem stopniowe przenoszenie oddziałów rozpoczęło się już na początku roku.
To był krok milowy pod względem jakości, funkcjonalności, komfortu. Przede wszystkim wszystkie oddziały i pracownie znalazły się pod jednym dachem. Nie trzeba było wozić pacjentów między budynkami, pojawiły się windy, korytarze i pomieszczenia były bardziej przestronne, a sale 3- lub 4-osobowe (wcześniej mieściły nawet kilkunastu pacjentów).
Wraz z poprawą warunków starano się rozwijać procedury medyczne. W 2003 roku utworzona zostaje Pracowni Hemodynamiki wraz z Oddziałem Kardiologii i Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego.
Rozwijają się nie tylko oddziały istniejące wcześniej, ale powstają nowe, m.in.: pulmonologia, rehabilitacja neurologiczna, onkologia czy chirurgia naczyniowa, a ostatnio kardiochirurgia. Za tym idą nowe, często innowacyjne procedury.
Jako pierwszy szpital na Podkarpaciu i jeden z pierwszych w Polsce Przemyśl wdrożył telerehabilitację, czyli rehabilitację kardiologiczną w warunkach domowych, pozostając zarazem w codziennym kontakcie z lekarzem prowadzącym.
Przy poradni i oddziale chirurgii naczyniowej utworzono aortic center – centrum kompleksowego leczenia tętniaków tętnicy głównej. Przemyśl jest też w gronie kilku szpitali w Polsce, w których przeprowadza się operacje zabezpieczenia tętniaka aorty brzusznej metodą endowaskularną (wewnątrznaczyniową).
Kardiolodzy wszczepiają rozruszniki serca stymulujące pęczek Hisa, które pozwalają na bardziej naturalną pracę serca po zabiegu. Mają za sobą również niestandardowe zabiegi odessania skrzeplin z tętnic płucnych.
W wachlarzu świadczeń Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu znajduje się też biopsja fuzyjna prostaty – na ogół niedostępna w publicznych placówkach ochrony zdrowia.
Placówka mocno stawia również na działania profilaktyczne. Każdego roku przeprowadzanych jest szereg akcji, mających uczulić mieszkańców na większą troskę o zdrowie. Są to badania profilaktyczne, biegi, rajdy rowerowe czy pikniki. Do personelu medycznego kierowane są konferencje, z których najbogatszą tradycję mają Podkarpackie Dni Onkologiczno-Chirurgiczne.
Za swoje działania szpital otrzymał wiele nagród i wyróżnień, m.in. wielokrotnie znalazł się w gronie laureatów i finalistów konkursów: Zdrowa Przyszłość – Inspiracje, Start-Up-Med., Liderzy Zmian w Ochronie Zdrowia, Sukces Roku w Ochronie Zdrowia, BFF Banking Group, Alivia Onkomapa. Od kilku lat porodówka zajmuje 1. miejsce na Podkarpaciu w rankingu „Rodzić po Ludzku”.
Ostatnie lata to również zmagania z niespotykanymi dotąd trudnościami. W 2020 r. cały świat ogarnęła pandemia koronawirusa. W tym czasie przemyski szpital przyjmował zarówno chorych z Covid-19, jak i pacjentów z innymi schorzeniami. Z kolei 2022 r. przyniósł pełnoskalową wojnę na Ukrainie, a z napływem uchodźców cały Przemyśl, w tym szpital, musiał sobie radzić już od pierwszego dnia konfliktu. Każda z tych historii to jednocześnie ogrom wsparcia, jaki personel otrzymywał od lokalnej społeczności.
– Mogę z dumą powiedzieć, że jesteśmy jednym z czołowych szpitali w naszym województwie, a nawet w Polsce, o czym świadczą liczne nagrody i wyróżnienia, które otrzymujemy. Jestem przekonana, że nasz szpital będzie nadal świadczył usługi na najwyższym poziomie i będzie służył pacjentom przez kolejne lata. Za nami bardzo dużo, ale przed nami jeszcze więcej. Mamy marzenia, które powoli, ale ciągle staramy się realizować
– mówi dyrektor szpitala Barbara Stawarz.
PB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze