Mądre przysłowie mówi: lepiej późno nic wcale. Dotychczasowe występy Jewgienija Prokopcova, bądź co bądź olimpijczyka z Rio de Janeiro, i Jakuba Kosowskiego były tragiczne. Ale dzisiejszego (4 października br.) wieczoru obaj wreszcie się przełamali!
W 4. kolejce do Jarosławia przyjechała ekipa Energi-Manekina Toruń. Zespół prowadzony przez trenera Kazimierza Wiszowatego zgromadził w trzech kolejkach pięć punktów i zajmował 6. miejsce w tabeli. Liderem Energii-Manekina jest także Brazylijczyk Cazuo Matsumoto, który imponuje formą. Zapowiadało się na ciekawe spotkanie, oczywiście pod warunkiem, że dwaj wspomniani zawodnicy Kolpinga FRAC zagraliby wreszcie na miarę swoich możliwości i umiejętności. I wreszcie zagrali! Na dzień dobry rewelacyjny G. Tsuboi nie dał większych szans reprezentantowi Polski Konradowi Kulpie, ale najlepszy pojedynek spotkania stoczył Dmitrij Prokopcov. Zmierzył się z C. Matsumoto i wydawało się, że lider gości łatwo ogra ukraińskiego Czecha. Nic z tych rzeczy. 36-letni pingpongista Kolpinga FRAC rozegrał kapitalne zawody, nie pozwalając Matsumoto nawet na wygranie seta. Sprawę wygranej za trzy punkty załatwił z kolei Jakub Kosowski. Popularny „Kosa” pewnie pokonał wicemistrza Europy juniorów z 2010 r. Czecha Pavla Sirucka.
Kolping FRAC Jarosław – Energa-Manekin Toruń 3:0
1:0: Gustavo Tsuboi – Konrad Kulpa 3:0 (12:10, 11:7, 11:9)
2:0: Dmitrij Prokopcov – Cazuo Matsumoto 3:0 (12:10, 11:8, 11:8)
3:0: Jakub Kosowski – Pavel Sirucek 3:1 (12:10, 5:11, 11:9, 11:5)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze