Po serii spotkań z zespołami mocnymi, wyżej notowanymi, w których jarosławianki faworytkami nie były, przyszedł wreszcie czas na punktowanie i walkę o środek tabeli. Pierwszy test JKS San zdał celująco, gromiąc w stolicy outsidera.
Gospodyniom umiejętności wystarczyło, aby do 14. min toczyć wyrównaną walkę. Było to możliwe i dlatego, że z tych 14 minut osiem przyjezdne spędziły na ławce kar. W 14. min wynik brzmiał 4:4 po bramce Aleksandry Zgódki i to było tyle, na co pozwoliły jarosławianki. Kolejne 12 minut wygrały aż 1:10 i w 26. min objęły zdecydowane prowadzenie 5:14. Cenne było to, że na listę strzelczyń wpisała się każda zawodniczka, która pojawiła się na parkiecie.
Po sprawie było kilka minut po rozpoczęciu II połowy. JKS San znakomicie wszedł w drugie pól godziny gry, wygrał je 0:5 i w 38. min prowadził już 7:20. Bezapelacyjny triumf podsumowała Julia Dmytroczenko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze