Jako jeden z pierwszych w regionie, w związku z sytuacją epidemiologiczną Urząd Miasta w Radymnie podjął działania mające na celu wsparcie przedsiębiorców, prowadzących działalność w jego granicach.
Decyzją burmistrza Mieczysława Piziurnego przedsiębiorcy wynajmujący lokale miejskie, którzy ze względu na tę sytuację zmuszeni zostali by zawiesić działalność i zamknęli lokale, będą zwolnieni z czynszów za ten okres. Wsparcie obejmie także firmy działające w miejskich nieruchomościach, które wprawdzie funkcjonują po staremu, ale wystąpienie epidemii wpłynęło na spadek ich obrotów. Ci przedsiębiorcy mogą liczyć na obniżenie czynszu o 50 procent . Działania mają na celu ułatwić utrzymanie lokalnych przedsiębiorców na rynku, a co za tym idzie także ochronę miejsc pracy w mieście.
Szczegółowych informacji na temat miejskiego wsparcia dla lokalnego biznesu udziela sekretarz Radymna Zofia Kawałek pod numerem tel. 16 628 24 17.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I to się nazywa prawdziwy Gospodarz. Jesteśmy Dumni że mamy takiego Burmistrza
Zazdrościmy Wam w Przemyślu, ten tylko powiela na stronie UM komunikaty rządowe i bije pianę
Grzesiu L. tutułujący się jako Jerry, Syn prezesa kryminalisty pisze swoje wynurzenia gdzie tylko się da. Weź się do pracy obdartusie, bo jak Cię widzę na ulicy to zastanawiam się czy mam drobne, żeby Cię wspomóc. A tak biegałeś po urzędzie, prawie wiceprezydent, ludzi zwalniałeś - patałachu
Panie redaktorze naczelny jedno pytanie: czy to jest moralne aby syn kumpla burmistrza a zarazem przewodniczacego rady pisał peany na czesc tegoż burmistrza?
Idąc tokiem myślenia czytelnika w Życiu Podkarpackim nie mogą ukazywać się artykuły odnośnie Burmistrza Miasta Radymno oraz jego pozytywnych inicjatyw.
Brawa dla Pana Burmistrza,w Radymnie handel zamarł.
I to się nazywa prawdziwy Gospodarz. Jesteśmy Dumni że mamy takiego Burmistrza
Zazdrościmy Wam w Przemyślu, ten tylko powiela na stronie UM komunikaty rządowe i bije pianę
Grzesiu L. tutułujący się jako Jerry, Syn prezesa kryminalisty pisze swoje wynurzenia gdzie tylko się da. Weź się do pracy obdartusie, bo jak Cię widzę na ulicy to zastanawiam się czy mam drobne, żeby Cię wspomóc. A tak biegałeś po urzędzie, prawie wiceprezydent, ludzi zwalniałeś - patałachu