W Jarosławiu, jak co roku, lokalna społeczność dała wyraz tego, że pamięć o ofiarach niemieckiej machiny zagłady jest ciągle żywa. Zgodnie z tradycją w rocznicę pierwszego transportu do KL Auschwitz, w którym byli również więźniowie z Jarosławia i okolic, odbyło się spotkanie przed pamiątkową tablicą na dworcu PKP. Miejsce pamięci otworzono także w obecnym budynku PUP – w czasie wojny była tu katownia.
Obchodzony 14 czerwca Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady w Jarosławiu od lat celebrowany jest z wielkim pietyzmem i szacunkiem. Jak co roku pragnący uczcić pamięć ofiar zebrali się pod wmurowaną w budynek dworca PKP tablicą upamiętniającą wszystkich mieszkańców powiatu jarosławskiego, którzy przeszli gehennę niemieckich obozów koncentracyjnych. Ważnym punktem tegorocznego spotkania było odsłonięcie nowego miejsca pamięci na mapie Jarosławia, ulokowanego w[paywall] podziemiach Powiatowego Urzędu Pracy.Uroczystość zorganizowana w czasach pandemii była nieco skromniejsza niż zwykle, ale i tak zaszczyciło ją wielu znamienitych gości. Oprócz Kazimierza Kopcia obecne były też rodziny jarosławskich ofiar obozów koncentracyjnych. Przybyli także minister Anna Schmidt-Rodziewicz, poseł Tadeusz Chrzan, wicewojewoda podkarpacki Jolanta Sawicka, reprezentanci senatora Mieczysława Golby i europosła Bogdana Rzońcy. Wśród zgromadzonych znalazły się również wymienione już wyżej osoby, zaangażowane w powstanie miejsca pamięci w budynku PUP, jak również wiceburmistrz Jarosławia Dariusz Tracz, wicestarosta Mariusz Trojak, kapłani: archiprezbiter jarosławski ks. Andrzej Surowiec oraz ks. prałat Marian Bocho, a także przedstawiciele służb mundurowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze