Wprawdzie przyroda powoli przygotowuje się do zimowego snu, ale czasem potrafi nas zaskoczyć.

Gdzieś tam zaowocowały maliny, zakwitły stokrotki, a w Przemyślu, w centrum miasta, przy ulicy Jagiellońskiej na trawniku pojawiła się spora kolonia grzybów. Fachowcy stwierdzili, że są to czernidłaki (Agaricus atramentarius) prawdopodobnie z gatunku kołpakowatych. Występują one w Ameryce Północnej, Europie, Azji i Nowej Zelandii. Rosną od wiosny do jesieni, często w ogrodach, lasach i na nieużytkach. Nie nadają się do spożycia, a w połączeniu z alkoholem są mocno trujące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie istnieje taki grzyb jak Agaricus atramentarius. Jeżeli już, to Coprinopsis atramentarius - czernidłak pospolity. A czernidłak kołpakowaty to Coprinus comatus. Obydwa gatunki są jak najbardziej jadalne, ale tylko młode owocniki. Jedynie czernidłak pospolity w połączeniu z alkoholem może wywołać zatrucie. Czernidłak kołpakowaty nie zawiera substancji, które łącząc się z alkoholem byłyby szkodliwe dla zdrowia.
Kto to qrwa pisał. Takich grzybów to są miliardy w lesie. Kto mu powiedział ze to amerykańskie grzyby ? Debil skończony i debila gazeta.
Nie istnieje taki grzyb jak Agaricus atramentarius. Jeżeli już, to Coprinopsis atramentarius - czernidłak pospolity. A czernidłak kołpakowaty to Coprinus comatus. Obydwa gatunki są jak najbardziej jadalne, ale tylko młode owocniki. Jedynie czernidłak pospolity w połączeniu z alkoholem może wywołać zatrucie. Czernidłak kołpakowaty nie zawiera substancji, które łącząc się z alkoholem byłyby szkodliwe dla zdrowia.
Kto to qrwa pisał. Takich grzybów to są miliardy w lesie. Kto mu powiedział ze to amerykańskie grzyby ? Debil skończony i debila gazeta.